Kasza jaglana z pestkami dyni

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 428,2 kcal, białko: 11,4 g, tłuszcz: 19,9 g, węglowodany: 54 g

1 porcja:

  • 6 łyżek kaszy jaglanej (60 g)
  • 120 g wody
  • 2 łyżki wiórkow kokosowych
  • łyżka pestek dyni
  • ziarenka wyłuskane z 1/2 granatu

Kaszę jaglaną zalać wodą, przykryć i gotować pod przykryciem ok. 15 min. (aż wchłonie cały płyn). Wymieszać z wiórkami kokosowymi, pestkami dyni i ziarenkami granatu.

Dodatek tłuszczu w postaci wiórków kokosowych i pestek dyni powoduje, że ten posiłek (mimo wysokiego indeksu glikemicznego samej kaszy jaglanej) daje uczucie sytości na dłużej.

Danie jest dość suche, jeśli ktoś preferuje bardziej „mokre” dania, to można kaszę ugotować na mleku (krowim/roślinnym) lub dodać do ugotowanej kaszy jogurt.

Jogurt z prażonymi jabłkami, płatkami owsianymi i cynamonem

  • Wartość odżywcza:
  • 391,2 kcal, białko: 9,2 g, tłuszcz: 19,7 g, węglowodany: 41,7

1 porcja:

  • jogurt naturalny 200 g (użyłam niepełnego opakowania jogurtu Klimeko, 9% tłuszczu)
  • jabłko
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • cynamon

Jogurt przełożyć do miseczki. Rozgrzać suchą patelnię, wrzucić obrane i pokrojone w kostkę jabłko oraz płatki owsiane. Podgrzewać 3-4 min., mieszając. Zawartością patelni posypać jogurt.

Ps. Jogurt kupiłam w moim ulubionym sklepie Rukola 🙂

Kasza jaglana z sezamem, orzechami laskowymi i rodzynkami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 505,7 kcal, białko: 13,5 g, tłuszcz: 18,5 g, węglowodany: 71,9 g

1 porcja:

  • 8 łyżek kaszy jaglanej (80 g)
  • łyżka sezamu (10 g)
  • kilka orzechów laskowych (15 g)
  • garść rodzynek (20 g)
  • cynamon

Do garnka wsypać kaszę (można ją wcześniej opłukać na drobnym sitku pod zimną wodą, ale ja nigdy nie mam na to czasu), sezam, orzechy, rodzynki i cynamon. Zalać wodą powyżej poziomu składników (ok. 200 ml). Gotować na dużym ogniu pod przykryciem do zagotowania, po czym zmniejszyć ogień na mały i gotować pod przykryciem, aż kasza wchłonie wodę (ok. 10 min.). Odstawić z ognia pod przykryciem i zostawić kaszę na 10 min. Wymieszać i zjeść 🙂

Omlet z cukinią, szynką i serem

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 330,3 kcal, białko: 27,1 g, tłuszcz: 21,8 g, węglowodany: 4,6 g

1 porcja:

  • łyżeczka oleju rzepakowego dobrej jakości lub oliwy
  • 5-6 plasterków cukinii
  • 2 małe plasterki dobrej jakości wędliny
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki mąki kokosowej (lub innej)
  • sól, pieprz, kurkuma, oregano
  • łyżka startego na tarce lub rozkruszonego sera żółtego (najlepiej parmezan lub cheddar)
  • garść kiełków (lub liści sałaty/szpinaku)

Na małej patelni (średnica: 10-14 cm) rozgrzać olej/oliwę i ułożyć na dnie plasterki cukinii (mogą na siebie trochę nachodzić). Na cukinii ułożyć szynkę (tak, by równomiernie przykryła całą powierzchnię dna patelni).

W kubku widelcem roztrzepać jajka z mąką, solą, pieprzem, kurkumą i oregano.

Masę jajeczną wylać na szynkę, posypać serem, przykryć i smażyć na małym ogniu (ja smażę dość długo, około 5 min., bo lubię, aż omlet dokładnie się zetnie).

Na talerzu umieścić kiełki (sałatę/szpinak) i na wyłożyć na nie omlet „do góry nogami” (czyli to, co było na dnie patelni powinno być na górze).

Smacznego! Choć to zbędne życzenie, bo ten omlet jest tak smaczny, że przy jego jedzeniu można wpaść w stan ekstazy 😉

Placki kakaowe z rodzynkami

To nowa wersja tych placków: http://dietaewy.pl/placki-z-serkiem-wiejskim-i-owocami/

  • Wartość odżywcza 1 placka:
  • 66,7 kcal, białko: 4,1 g, tłuszcz: 2,7 g, węglowodany: 6,2 g

12 placków:

  • serek wiejski 200 g
  • 2 jaja
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki rodzynek
  • 2 płaskie łyżeczki kakao (oczywiście gorzkiego w proszku a nie słodkiego granulatu)
  • 6 łyżek mąki (użyłam orkiszowej pełnoziarnistej) (60 g)
  • łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
  • szczypta soli

Jajka zmiksować z olejem, serkiem wiejskim, mąką, kakao, cynamonem i solą. Wymieszać z rodzynkami (w wersji dla osób dysponujących dużą ilością wolnego czasu, można najpierw oddzielić białka od żółtek, żółtka zmiksować z pozostałymi składnikami, a białka ubić na sztywną pianę i dopiero wtedy delikatnie wymieszać z masą).

Rozgrzać suchą patelnię. Łyżką nakładać małe placki i smażyć z obu stron do zrumienienia.

Placki nie są zbyt słodkie. Na pewno zadowolą podniebienia osób, które starają się unikać cukru (mi bardzo smakują), ale jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do takich mało słodkich deserów, to może dodać do ciasta więcej rodzynek lub trochę cukru nierafinowanego lub gotowe placki polać miodem/syropem klonowym.