Makaron z tuńczykiem i serem kozim

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 594,1 kcal, białko: 33,5 g, tłuszcz: 20,8 g, węglowodany: 64,5 g

1 porcja:

  • makaron 70 g
  • łyżeczka oliwy
  • 1/4 cebuli czerwonej
  • ząbek czosnku
  • 3 pomidory
  • 1/2 puszki tuńczyka w oliwie (lub w wodzie – wedle uznania)
  • sól, pieprz, bazylia, świeży tymianek
  • łyżka startego sera koziego (lub parmezanu lub innego sera żółtego)

Makaron ugotować al dente.

Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić posiekaną cebulę i czosnek. Przyprawić solą, pieprzem i ziołami. Dodać pokrojone w kostkę pomidory, przykryć i dusić ok. 10 min.

Zmiksować. Dodać tuńczyka (bez nadmiaru oliwy/wody).

Posypać serem.

Placki z cukinii i marchewki z serem kozim

  • Wartość odżywcza 1 placka (całość = 8 sztuk):
  • 50,2 kcal, białko: 2,9 g, tłuszcz: 2,4 g, węglowodany: 4,4 g

8 placków:

  • 1/2 niedużej cukinii (150 g)
  • 2 nieduże marchewki (150 g)
  • jajko
  • 3 łyżki mąki orkiszowej (30 g)
  • 2 łyżki mleka 2%
  • 1,5 plastra sera koziego (30 g)
  • przyprawy i zioła: sól, pieprz, bazylia suszona, natka pietruszki, tymianek świeży
  • łyżeczka oleju rzepakowego

Marchewkę obrać i wraz z cukinią zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posolić, odstawić.

W tym czasie mąkę przesiać do innej miski, dodać sól, pieprz, suszoną bazylię, mleko, jajko i roztrzepać rózgą na gładkie ciasto.

Starte warzywa odcisnąć z nadmiaru wody, dodać do masy, dokładnie wymieszać.

Na patelni rozgrzać olej (najlepiej pędzelkiem dokładnie rozprowadzić po całej powierzchni patelni). Nakładać łyżką placki, lekko spłaszczać. Smażyć 3 min. z jednej strony, przewrócić na drugą stronę.

Na wierzchu każdego smażonego placka ułożyć kawałek sera koziego. Smażyć 2 min. Zdjąć z patelni i ułożyć placki na talerzu tak, by ser pozostał na wierzchu. Posypać świeżym tymiankiem.

Do smażenia drugiej partii placków (mi mieszczą się 4 placki na patelni) nie dodaję dodatkowej porcji oleju, tylko zmniejszam lekko ogień.

Krem „czekoladowy”

  • Wartość odżywcza 1 łyżki (10 g):
  • 38,9 kcal, białko: 0,4 g, tłuszcz: 2,1 g,  węglowodany: 5 g

Całość:

  • miękkie, dojrzałe awokado,
  • 3 duże łyżki miodu (45 g) – ilość miodu trzeba dostosować do własnych preferencji, niektórym wystarczy mniej, inni pewnie będą woleli dodać więcej,
  • łyżka gorzkiego kakao (5 g),

Składniki zmiksować. Pastą smarować naleśniki, pieczywo lub… wyjadać palcem 😉Dla wszystkich miłośników czekolady, którzy chcą zaznać jej smaku bez wyrzutów sumienia 😉

To jest tak pyszne, że aż wzdychałam z radości, że udało mi się zrobić dla dzieci coś tak pysznego, zdrowego i co dla nich najważniejsze – słodkiego 🙂

Kasza jaglana z sezamem, orzechami laskowymi i rodzynkami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 505,7 kcal, białko: 13,5 g, tłuszcz: 18,5 g, węglowodany: 71,9 g

1 porcja:

  • 8 łyżek kaszy jaglanej (80 g)
  • łyżka sezamu (10 g)
  • kilka orzechów laskowych (15 g)
  • garść rodzynek (20 g)
  • cynamon

Do garnka wsypać kaszę (można ją wcześniej opłukać na drobnym sitku pod zimną wodą, ale ja nigdy nie mam na to czasu), sezam, orzechy, rodzynki i cynamon. Zalać wodą powyżej poziomu składników (ok. 200 ml). Gotować na dużym ogniu pod przykryciem do zagotowania, po czym zmniejszyć ogień na mały i gotować pod przykryciem, aż kasza wchłonie wodę (ok. 10 min.). Odstawić z ognia pod przykryciem i zostawić kaszę na 10 min. Wymieszać i zjeść 🙂

Omlet z cukinią, szynką i serem

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 330,3 kcal, białko: 27,1 g, tłuszcz: 21,8 g, węglowodany: 4,6 g

1 porcja:

  • łyżeczka oleju rzepakowego dobrej jakości lub oliwy
  • 5-6 plasterków cukinii
  • 2 małe plasterki dobrej jakości wędliny
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki mąki kokosowej (lub innej)
  • sól, pieprz, kurkuma, oregano
  • łyżka startego na tarce lub rozkruszonego sera żółtego (najlepiej parmezan lub cheddar)
  • garść kiełków (lub liści sałaty/szpinaku)

Na małej patelni (średnica: 10-14 cm) rozgrzać olej/oliwę i ułożyć na dnie plasterki cukinii (mogą na siebie trochę nachodzić). Na cukinii ułożyć szynkę (tak, by równomiernie przykryła całą powierzchnię dna patelni).

W kubku widelcem roztrzepać jajka z mąką, solą, pieprzem, kurkumą i oregano.

Masę jajeczną wylać na szynkę, posypać serem, przykryć i smażyć na małym ogniu (ja smażę dość długo, około 5 min., bo lubię, aż omlet dokładnie się zetnie).

Na talerzu umieścić kiełki (sałatę/szpinak) i na wyłożyć na nie omlet „do góry nogami” (czyli to, co było na dnie patelni powinno być na górze).

Smacznego! Choć to zbędne życzenie, bo ten omlet jest tak smaczny, że przy jego jedzeniu można wpaść w stan ekstazy 😉

Placki kakaowe z rodzynkami

To nowa wersja tych placków: http://dietaewy.pl/placki-z-serkiem-wiejskim-i-owocami/

  • Wartość odżywcza 1 placka:
  • 66,7 kcal, białko: 4,1 g, tłuszcz: 2,7 g, węglowodany: 6,2 g

12 placków:

  • serek wiejski 200 g
  • 2 jaja
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki rodzynek
  • 2 płaskie łyżeczki kakao (oczywiście gorzkiego w proszku a nie słodkiego granulatu)
  • 6 łyżek mąki (użyłam orkiszowej pełnoziarnistej) (60 g)
  • łyżka oleju (użyłam rzepakowego)
  • szczypta soli

Jajka zmiksować z olejem, serkiem wiejskim, mąką, kakao, cynamonem i solą. Wymieszać z rodzynkami (w wersji dla osób dysponujących dużą ilością wolnego czasu, można najpierw oddzielić białka od żółtek, żółtka zmiksować z pozostałymi składnikami, a białka ubić na sztywną pianę i dopiero wtedy delikatnie wymieszać z masą).

Rozgrzać suchą patelnię. Łyżką nakładać małe placki i smażyć z obu stron do zrumienienia.

Placki nie są zbyt słodkie. Na pewno zadowolą podniebienia osób, które starają się unikać cukru (mi bardzo smakują), ale jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do takich mało słodkich deserów, to może dodać do ciasta więcej rodzynek lub trochę cukru nierafinowanego lub gotowe placki polać miodem/syropem klonowym.

Makaron z brokułami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 443,8 kcal, białko: 14,4 g, tłuszcz: 14 g, węglowodany: 62,9 g

1 porcja:

  • makaron spaghetti z twardej pszenicy durum 80 g (lub inny makaron)
  • łyżka oliwy lub dobrej jakości oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku, papryczka chili, sól
  • kilka różyczek brokuła
  • łyżka startego parmezanu lub cheddara
  • łyżeczka drobno posiekanej natki pietruszki

Brokuły ugotować na półtwardo.

Makaron ugotować al dente.

Czosnek obrać, drobno posiekać. Papryczkę posiekać (ja usuwam pestki, bo pestki są najostrzejsze). Na dużej patelni rozgrzać oliwę/olej, wrzucić czosnek i papryczkę, smażyć chwilę. Dodać różyczki brokuła. Smażyć razem chwilę, mieszając.

Wymieszać z ugotowanym makaronem i natką pietruszki. Posypać serem.

To danie po raz pierwszy zjadłam u Gosi i od razu się w nim zakochałam! Dziękuję za przepis 🙂

Kuskus z brukselką i granatem

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 452,8 kcal, białko: 16,7 g, tłuszcz: 11,4 g, węglowodany: 65,5 g

1 porcja:

  • kilka sztuk brukselki
  • łyżka oliwy lub dobrej jakości oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku, papryczka chili, sól (np. morska), curry (dobrej jakości, bez glutaminianu sodu), mięta (świeża lub suszona)
  • 8 łyżek kuskusu (np. razowego) 80 g
  • ziarenka wyłuskane z 1/2 grantatu

Brukselkę ugotować na półtwardo (max. 10 min. od wrzątku).

Czosnek obrać, drobno posiekać. Papryczkę posiekać (ja usuwam pestki, bo pestki są najostrzejsze). Na dużej patelni rozgrzać oliwę/olej, wrzucić czosnek i papryczkę, smażyć chwilę. Dodać kuskus i brukselkę oraz przyprawy, zalać ok. 160 ml wody, przykryć i dusić, aż kuskus wchłonie wodę. Wymieszać z ziarenkami granatu.

Oczywiście można pominąć chili, jeśli ktoś nie przepada za ostrymi daniami, ale w tym daniu właśnie ta gra smaków jest najfajniesza (słodki i lekko kwaśny granat, sól, ostra papryczka i lekko gorzka bruskelka).

Deser jogurtowy z mango

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 252,7 kcal, białko: 12,5 g, tłuszcz: 11,5 g, węglowodany: 25,7 g

1 porcja:

  • ok. 1/4 mango (można użyć mango mrożonego)
  • 1 op. jogurtu naturalnego (180 g)
  • łyżka płatków owsianych błyskawicznych lub płatków jaglanych (10 g)
  • łyżka płatków migdałowych lub wiórków kokosowych (10 g)

Mango zmiksować blenderem na gładki mus. W szklance umieścić 2 łyżki musu z mango, na to wyłożyć jogurt, posypać płatkami owsianymi/jaglanymi i na to wyłożyć kolejne 2 łyżki musu z mango. Posypać płatkami migdałowymi/wiórkami kokosowymi (bez posypki też jest smaczne :-).

Bitki wołowe w sosie warzywno-pieczarkowym

  • Wartość odżywcza 1 porcji (1/8 całości):
  • 225,4 kcal, białko: 23,7 g, tłuszcz: 12 g, węglowodany: 5,1 g

8 porcji:

  • 8 plastrów mięsa wołowego zrazowego (ok. 700 g)
  • 2 łyżki mąki (np. orkiszowej pełnoziarnistej lub żytniej lub kukurydzianej)
  • 4 łyżki masła klarowanego lub oleju rzepakowego
  • mała cebula (użyłam czerwonej)
  • ząbek czosnku (lub więcej – wedle uznania)
  • 6 pieczarek
  • 1/2 papryki czerwonej
  • mała marchewka
  • gałązka rozmarynu
  • garstka posiekanej natki pietruszki
  • 2-3 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony)

Mięso zbić najcieniej jak się da (za mnie robi to Pani z mięsnego, przepuszcza plastry mięsa przez specjalną maszynę). Oprószyć solą i pieprzem z obu stron, obtoczyć w mące. Na patelni z grubym dnem rozgrzać 2 łyżki masła klarowanego lub oleju, smażyć mięso krótko z obu stron (poniżej 30 sekund na stronę, ma tylko stracić czerwony kolor). Każdy usmażony plaster mięsa ułożyć na ręczniku papierowym, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać. Pieczarki pokroić w półplasterki. Paprykę i obraną marchewkę pokroić w kostkę. W dużym garnku rozgrzać 2 łyżki masła klarowanego lub oleju, zeszklić cebulę i czosnek. Przyprawić solą i pieprzem. Dodać pieczarki, paprykę i marchewkę oraz gałązkę rozmarynu, natkę pietruszki, liście laurowe i ziele angielskie.

Zalać gorącą wodą (tyle, by wszystkie kawałki mięsa były w wodzie), przykryć i dusić do miękkości mięsa (około godzinę lub dłużej).

Potem można wyjąć rozmaryn i liście laurowe i ewentualnie zagęścić sos 1-2 łyżeczkami mąki ziemniaczanej.

W wersji podstawowej nie dodaję pieczarek ani warzyw do sosu – tylko czosnek i cebulę.

Podawać np. z ziemniakami/kaszą i mizerią.

Przepis zamieszczam ze specjalną dedykacją dla Pani, która zapytała mnie (jak kupowałam mięso na to danie) co będę z niego robić i jak 🙂

I oczywiście dziękuję też mojej Mamie i Siostrze, które robią najlepsze bitki wołowe na Świecie – dzięki nim wiem jak je zrobić 🙂