Sałatka z kukurydzą, cukinią, fetą i granatem

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 471 kcal, białko: 13,9 g, tłuszcz: 34,1 g, węglowodany: 29,6 g

1 porcja:

  • garść liści sałaty (może być mieszanka sałat)
  • 1/2 awokado
  • 1/4 dużej cukinii
  • ziarenka wyłuskane z 1/2 granatu (można zastąpić… pomidorem :-))
  • 1/4 puszki kukurydzy (60 g)
  • garść kostek fety (50 g) – najbardziej lubię prawdziwą fetę kozio-owczą, ale gdy się spieszę, używam gotowej Apetiny w kostkach
  • 2 łyżeczki oliwy
  • łyżeczka soku z cytryny/limonki
  • łyżeczka sezamu
  • sól, pieprz, kilka lisktów mięty

Cukinię pokroić na plasterki, usmażyć z obu stron na patelni na łyżeczce rozgrzanej oliwy. Przyprawić solą i pieprzem.

Wyłuskać ziarenka z granatu.

Awokado pokroić w półplasterki.

Wymieszać w misce wszystkie warzywa, awokado, ziarenka granatu, ser, posiekaną miętę, polać sałatkę łyżeczką oliwy i  łyżeczką soku z cytryny, opcjonalnie przyprawić jeszcze pieprzem. Posypać sezamem.

Makaron z tuńczykiem i serem kozim

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 594,1 kcal, białko: 33,5 g, tłuszcz: 20,8 g, węglowodany: 64,5 g

1 porcja:

  • makaron 70 g
  • łyżeczka oliwy
  • 1/4 cebuli czerwonej
  • ząbek czosnku
  • 3 pomidory
  • 1/2 puszki tuńczyka w oliwie (lub w wodzie – wedle uznania)
  • sól, pieprz, bazylia, świeży tymianek
  • łyżka startego sera koziego (lub parmezanu lub innego sera żółtego)

Makaron ugotować al dente.

Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić posiekaną cebulę i czosnek. Przyprawić solą, pieprzem i ziołami. Dodać pokrojone w kostkę pomidory, przykryć i dusić ok. 10 min.

Zmiksować. Dodać tuńczyka (bez nadmiaru oliwy/wody).

Posypać serem.

Krem „czekoladowy”

  • Wartość odżywcza 1 łyżki (10 g):
  • 38,9 kcal, białko: 0,4 g, tłuszcz: 2,1 g,  węglowodany: 5 g

Całość:

  • miękkie, dojrzałe awokado,
  • 3 duże łyżki miodu (45 g) – ilość miodu trzeba dostosować do własnych preferencji, niektórym wystarczy mniej, inni pewnie będą woleli dodać więcej,
  • łyżka gorzkiego kakao (5 g),

Składniki zmiksować. Pastą smarować naleśniki, pieczywo lub… wyjadać palcem 😉Dla wszystkich miłośników czekolady, którzy chcą zaznać jej smaku bez wyrzutów sumienia 😉

To jest tak pyszne, że aż wzdychałam z radości, że udało mi się zrobić dla dzieci coś tak pysznego, zdrowego i co dla nich najważniejsze – słodkiego 🙂

Kasza jaglana z sezamem, orzechami laskowymi i rodzynkami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 505,7 kcal, białko: 13,5 g, tłuszcz: 18,5 g, węglowodany: 71,9 g

1 porcja:

  • 8 łyżek kaszy jaglanej (80 g)
  • łyżka sezamu (10 g)
  • kilka orzechów laskowych (15 g)
  • garść rodzynek (20 g)
  • cynamon

Do garnka wsypać kaszę (można ją wcześniej opłukać na drobnym sitku pod zimną wodą, ale ja nigdy nie mam na to czasu), sezam, orzechy, rodzynki i cynamon. Zalać wodą powyżej poziomu składników (ok. 200 ml). Gotować na dużym ogniu pod przykryciem do zagotowania, po czym zmniejszyć ogień na mały i gotować pod przykryciem, aż kasza wchłonie wodę (ok. 10 min.). Odstawić z ognia pod przykryciem i zostawić kaszę na 10 min. Wymieszać i zjeść 🙂

Makaron z brokułami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 443,8 kcal, białko: 14,4 g, tłuszcz: 14 g, węglowodany: 62,9 g

1 porcja:

  • makaron spaghetti z twardej pszenicy durum 80 g (lub inny makaron)
  • łyżka oliwy lub dobrej jakości oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku, papryczka chili, sól
  • kilka różyczek brokuła
  • łyżka startego parmezanu lub cheddara
  • łyżeczka drobno posiekanej natki pietruszki

Brokuły ugotować na półtwardo.

Makaron ugotować al dente.

Czosnek obrać, drobno posiekać. Papryczkę posiekać (ja usuwam pestki, bo pestki są najostrzejsze). Na dużej patelni rozgrzać oliwę/olej, wrzucić czosnek i papryczkę, smażyć chwilę. Dodać różyczki brokuła. Smażyć razem chwilę, mieszając.

Wymieszać z ugotowanym makaronem i natką pietruszki. Posypać serem.

To danie po raz pierwszy zjadłam u Gosi i od razu się w nim zakochałam! Dziękuję za przepis 🙂

Kuskus z brukselką i granatem

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 452,8 kcal, białko: 16,7 g, tłuszcz: 11,4 g, węglowodany: 65,5 g

1 porcja:

  • kilka sztuk brukselki
  • łyżka oliwy lub dobrej jakości oleju rzepakowego
  • ząbek czosnku, papryczka chili, sól (np. morska), curry (dobrej jakości, bez glutaminianu sodu), mięta (świeża lub suszona)
  • 8 łyżek kuskusu (np. razowego) 80 g
  • ziarenka wyłuskane z 1/2 grantatu

Brukselkę ugotować na półtwardo (max. 10 min. od wrzątku).

Czosnek obrać, drobno posiekać. Papryczkę posiekać (ja usuwam pestki, bo pestki są najostrzejsze). Na dużej patelni rozgrzać oliwę/olej, wrzucić czosnek i papryczkę, smażyć chwilę. Dodać kuskus i brukselkę oraz przyprawy, zalać ok. 160 ml wody, przykryć i dusić, aż kuskus wchłonie wodę. Wymieszać z ziarenkami granatu.

Oczywiście można pominąć chili, jeśli ktoś nie przepada za ostrymi daniami, ale w tym daniu właśnie ta gra smaków jest najfajniesza (słodki i lekko kwaśny granat, sól, ostra papryczka i lekko gorzka bruskelka).

Deser jogurtowy z mango

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 252,7 kcal, białko: 12,5 g, tłuszcz: 11,5 g, węglowodany: 25,7 g

1 porcja:

  • ok. 1/4 mango (można użyć mango mrożonego)
  • 1 op. jogurtu naturalnego (180 g)
  • łyżka płatków owsianych błyskawicznych lub płatków jaglanych (10 g)
  • łyżka płatków migdałowych lub wiórków kokosowych (10 g)

Mango zmiksować blenderem na gładki mus. W szklance umieścić 2 łyżki musu z mango, na to wyłożyć jogurt, posypać płatkami owsianymi/jaglanymi i na to wyłożyć kolejne 2 łyżki musu z mango. Posypać płatkami migdałowymi/wiórkami kokosowymi (bez posypki też jest smaczne :-).

Bitki wołowe w sosie warzywno-pieczarkowym

  • Wartość odżywcza 1 porcji (1/8 całości):
  • 225,4 kcal, białko: 23,7 g, tłuszcz: 12 g, węglowodany: 5,1 g

8 porcji:

  • 8 plastrów mięsa wołowego zrazowego (ok. 700 g)
  • 2 łyżki mąki (np. orkiszowej pełnoziarnistej lub żytniej lub kukurydzianej)
  • 4 łyżki masła klarowanego lub oleju rzepakowego
  • mała cebula (użyłam czerwonej)
  • ząbek czosnku (lub więcej – wedle uznania)
  • 6 pieczarek
  • 1/2 papryki czerwonej
  • mała marchewka
  • gałązka rozmarynu
  • garstka posiekanej natki pietruszki
  • 2-3 liście laurowe
  • kilka ziarenek ziela angielskiego
  • sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony)

Mięso zbić najcieniej jak się da (za mnie robi to Pani z mięsnego, przepuszcza plastry mięsa przez specjalną maszynę). Oprószyć solą i pieprzem z obu stron, obtoczyć w mące. Na patelni z grubym dnem rozgrzać 2 łyżki masła klarowanego lub oleju, smażyć mięso krótko z obu stron (poniżej 30 sekund na stronę, ma tylko stracić czerwony kolor). Każdy usmażony plaster mięsa ułożyć na ręczniku papierowym, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Cebulę i czosnek obrać, drobno posiekać. Pieczarki pokroić w półplasterki. Paprykę i obraną marchewkę pokroić w kostkę. W dużym garnku rozgrzać 2 łyżki masła klarowanego lub oleju, zeszklić cebulę i czosnek. Przyprawić solą i pieprzem. Dodać pieczarki, paprykę i marchewkę oraz gałązkę rozmarynu, natkę pietruszki, liście laurowe i ziele angielskie.

Zalać gorącą wodą (tyle, by wszystkie kawałki mięsa były w wodzie), przykryć i dusić do miękkości mięsa (około godzinę lub dłużej).

Potem można wyjąć rozmaryn i liście laurowe i ewentualnie zagęścić sos 1-2 łyżeczkami mąki ziemniaczanej.

W wersji podstawowej nie dodaję pieczarek ani warzyw do sosu – tylko czosnek i cebulę.

Podawać np. z ziemniakami/kaszą i mizerią.

Przepis zamieszczam ze specjalną dedykacją dla Pani, która zapytała mnie (jak kupowałam mięso na to danie) co będę z niego robić i jak 🙂

I oczywiście dziękuję też mojej Mamie i Siostrze, które robią najlepsze bitki wołowe na Świecie – dzięki nim wiem jak je zrobić 🙂

Papryki faszerowane komosą ryżową, bakłażanem, pomidorkami i serem pleśniowym

  • Wartość odżywcza 1 sztuki (całość = 5 sztuk):
  • 231,6 kcal, białko: 9,7 g, tłuszcz: 9 g, węglowodany: 24,5 g

5 sztuk:

  • 5 średniej wielkości papryk czerwonych/żółtych
  • 100 g komosy ryżowej (można zastąpić ryżem lub dowolną kaszą)
  • garść pomidorków koktajlowych
  • 1/2 krążkai sera pleśniowego, np. Camembert (60 g) lub ser kozi/feta (można oczywiście więcej – wg preferencji)
  • bakłażan średniej wielkości
  • garść oliwek – użyłam zielonych (można pominąć)
  • łyża oliwy
  • 1/2 cebuli (użyłam czerwonej)
  • ząbek czosnku
  • sól, pieprz, oregano

Piekarnik rozgrzać do 200 st.

Komosę ugotować w wodzie z odrobiną soli (używam morskiej, świeżo mielonej), najlepiej w proporcji 1 część komosy na 2 części wody.

Bakłażana pokroić w kostkę, umieścić na durszlaku i posypać obficie solą. Najlepiej odstawić na 15-30 min., ale ja nigdy nie mam na to czasu, więc odstawiłam tylko na czas posiekania cebuli i czosnku 🙂 Po tym czasie opłukać dokładnie pod bieżącą wodą.

Cebulę i czosnek posiekać, zeszklić na patelni, dodać bakłażana, przyprawić solą, pieprzem i oregano, podlać odrobiną wody, przykryć i dusić, aż bakłażan ściemnieje i zrobi się miękki.

W tym czasie pokroić pomidorki na mniejsze kawałki (ja pokroiłam na ćwiartki, a potem każdą ćwiartkę jeszcze w poprzek na pół). Oliwki pokroić w krążki. Ser w kosteczkę.

Od papryk odciąć górne części z ogonkiem. Papryki umieścić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub folią aluminiową.

Wymieszać bakłażana z komosą, oliwkami, pomidorkami i serem. W razie potrzeby doprawić. Farszem napełnić papryki, przykryć daszkami z ogonkami i wstawić do piekarnika (200 st.) na 40 min.

 

Ale to było dobre! Podałam z sosem czosnkowym (jogurt naturalny, ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, sól, pieprz). Smacznego 🙂

Kasza jaglana z pesto, szparagi, pomidorki, feta

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 492,8 kcal, białko: 17,9 g, tłuszcz: 26,4 g, węglowodany: 44,8 g

2 porcje:

  • 120 g kaszy jaglanej
  • 2-3 łyżki pesto bazyliowego dobrej jakości (ok. 40 g) – ja użyłam pesto domowej roboty
  • łyżka oliwy
  • 20 cienkich zielonych szparagów z odłamanymi końcami (400 g)
  • 6 pomidorków koktajlowych
  • 2 plastry fety po około 30 g
  • sól, pieprz

Kaszę ugotować (można to zrobić na wiele sposobów, ja tym razem zrobiłam tak: przepłukałam kaszę na sitku pod bieżącą wodą, wrzuciłam na suchą patelnię i chwilę podprażałam – tak około 3-4 min., kilka razy mieszając), następnie wsypałam kaszę do garnka, zalałam wrzątkiem i od razu odcedziałam. Ponownie wrzuciłam kaszę do garnka, zalałam znów wrzątkiem – około 1 cm nad poziom kaszy, posoliłam solą morską, przykryłam i gotowałam do miękkości. Potem zdjęłam kaszę z ognia i zostawiłam jeszcze na chwilę pod przykryciem).

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić szparagi i smażyć 3-4 min. Przemieszać, dorzucić pomidorki w całości, oprószyć pieprzem, przykryć i dusić pod przykryciem 3 min.

Ugotowaną kaszę wymieszać z pesto. Ułożyć szparagi i pomidorki, posypać pokruszoną fetą, oprószyć pieprzem.

Inspirację do tego dania znałazłam w książce „Ziarno” Dominiki Wójciak.