Pieczone kotlety wołowe z marchewką i tymiankiem

  • Wartość odżywcza 1 kotleta:
  • 122,9 kcal, białko: 13,9 g, tłuszcz: 5,5 g, węglowodany: 4,4 g

Pieczone kotlety wołowe z marchewką9 kotletów:

  • 500 g mielonej wołowiny dobrej jakości (użyłam udźca wołowego)
  • 3 nieduże marchewki
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, curry, majeranek, świeży lub suszony tymianek
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżki odtłuszczonego siemienia lnianego
  • 4 łyżki ziaren słonecznika

Marchewki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę. W misce wymieszać ręką wszystkie składniki.

Uformować nieduże kotlety (mi wyszło 9 sztuk) i układać na blasze wyłożonej pergaminem. Piec ok. 40 min. w 180°C.

W połowie pieczenia zauważyłam, że z kotletów wyciekło sporo tłuszczu. Wyjęłam blachę z kotletami, zdjęłam je, wymieniłam pergamin i przy okazji przewróciłam kotlety na drugą stronę.

Pyszne kotlety! Bardzo delikatne w smaku, nadają się również dla dzieci (przy okazji fajny sposób na przemycenie warzyw). Jeśli nie są z przeznaczeniem dla najmłodszych, to polecam przyprawić je chilli.

Nadają się zarówno do obiadu (np. do kaszy), jak i na kanapkę (w formie burgera).

Zupa z pieczonych pomidorów i dyni

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 214,9 kcal, białko: 6 g, tłuszcz: 12,8 g, węglowodany: 23 g

Zupa z pieczonych pomidorów i dyni4 porcje:

  • dynia hokkaido (wyszło mi niecałe 700 g miąższu bez skóry i pestek)
  • 3 pomidory
  • 2 ząbki czosnku
  • litr wody dobrej jakości
  • curry, kumin, sól, pieprz, imbir
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 małe cebule (użyłam zwykłej i czerwonej)
  • opcjonalnie: jogurt naturalny, świeże zioła, pestki dyni lub ziarna słonecznika uprażone na suchej patelni

Dynię obrać (w przypadku dyni hokkaido można pominąć ten etap, ale ja wolałam skorzystać z obranej dyni) i pokroić w grubą kostkę (usuwając pestki). Wymieszać z 2 łyżkami oliwy, solą, pieprzem, kuminem i curry.

Pomidory przekroić na połówki. Skropić oliwą.

Dynię umieścić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, a pomidory umieścić w naczyniu żaroodpornym i umieścić je obok dyni, wraz z nieobranymi ząbkami czosnku. Włożyć do piekarnika nagrzanego do 200°C. Dynię piec ok. 30-45 min. – aż będzie idealnie miękka. Po tym czasie wyjąć również czosnek. Pomidory piec około 75 min.

W garnku na oleju zeszklić posiekaną cebulę. Dodać dynię i pomidory, wycisnąć z łupinek upieczone ząbki czosnku, zalać wodą. Doprawić imbirem, solą i pieprzem. Zagotować, gotować 2-3 min., po czym całość dokładnie zmiksować i przetrzeć przez sito (można pominąć ten ostatni etap, ale dzięki niemu zupa ma idealnie gładką konsystencję).

Każdą porcję udekorować jogurtem i ziołami. Posypać pestkami dyni/ziarnami słonecznika.

Zupa z cukinii

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 86,4 kcal, białko: 1,5 g, tłuszcz: 4,8 g, węglowodany: 10 g

Zupa z cukinii4 porcje:

  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 małe cebule
  • 2-3 ząbki czosnku
  • przyprawy: sól, pieprz, curry, kumin
  • 2 cukinie (np. jedna zielona i jedna żółta)
  • 1 l wody
  • świeże zioła, np. tymianek

Cebulę obrać i drobno posiekać. Cukinię pokroić w kostkę.

W garnku rozgrzać olej i zeszklić cebulę. Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i przyprawy i smażyć na niedużym ogniu 2 min.

Dodać cukinię i smażyć kolejne 2 min. Zalać litrem wody, przykryć i gotować do miękkości cukinii.

Całość zmiksować. Każdą porcję posypać świeżymi ziołami.

Zupa kalafiorowa – pyyyyszna!

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 6 porcji):
  • 174,6 kcal, białko: 13,4 g, tłuszcz: 5,7 g, węglowodany: 16,2 g

Przepis znalazłam tutaj i trochę zmodyfikowałam.

Zupa kalafiorowa6 porcji:

  • marchewka
  • korzeń pietruszki
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek pora (białe i jasnozielone części)
  • 8-10 małych młodych ziemniaków
  • nieduży kalafior
  • natka pietruszki
  • łyżka oleju rzepakowego
  • 300 g drobiowego mięsa mielonego (dobrej jakości!)
  • przyprawy: sól, pieprz, kumin, curry

Pietruszkę i marchewkę obrać, pokroić w plasterki. Wrzucić do garnka, razem z porem, nieobranymi ząbkami czosnku i listkami natki pietruszki. Dodać kumin i curry, zalać 1,5 l wody. Zagotować i gotować pod przykryciem ok. 20 min.

W międzyczasie przygotować pozostałe składniki:

Kalafiora podzielić na małe różyczki. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i zalać zimną wodą (by nie ściemniały). Cebulę obrać i drobno posiekać.

Na dużej patelni rozgrzać olej i zeszklić cebulę. Dodać curry i kumin, zamieszać i po chwili dodać mięso. Doprawić solą i pieprzem.

Z wywaru jarzynowego wyłowić pora i ząbki czosnku. Do wywaru dodać mięso, kalafiora i ziemniaki (bez wody, którą były zalane). Zagotować, a następnie gotować ok. 20 min. na małym ogniu.

Każdą porcję posypać świeżą natką pietruszki. Można dodatkowo zabielić jogurtem naturalnym.

Całą zupę ugotowałam z pysznych, młodych warzyw. Dawno nie jadłam tak pysznej zupy kalafiorowej!

Pasta z soczewicy i marchewki

  • Wartość odżywcza całej pasty:
  • 959,8 kcal, białko: 53,8 g, tłuszcz: 26,2 g, węglowodany: 115,7 g

Pasta z soczewicy i marchewki

  • 200 g soczewicy (użyłam 170 g czerwonej i 30 g zielonej)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2-3 ząbki czosnku
  • mała cebula
  • 2 marchewki
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • przyprawy: sól, pieprz, curry, sproszkowana kolendra, kumin, zioła prowansalskie, chilli

Soczewicę ugotować wg przepisu na opakowaniu.

Marchewki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i drobno posiekać.

Na patelni rozgrzać olej, zeszklić cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodać marchewki i dusić 3-4 min. Obficie przyprawić i dusić, aż marchewka zmięknie (2-3 min.). Zmiksować przy użyciu blendera z ugotowaną soczewicą. W razie potrzeby dolać wody.

Pasta z awokado

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 118,7 kcal, białko: 1,6 g, tłuszcz: 10,3 g, węglowodany: 5,9 g

2 porcje:

  • dojrzałe awokado
  • sok z 1/2 limonki
  • 1/4 małej cebuli
  • garść listków świeżej kolendry
  • sól, pieprz

Cebulę bardzo drobno posiekać. Liście kolendry posiekać.

Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę. Łyżeczką wydrążyć miąższ i rozgnieść go widelcem w miseczce wraz z sokiem z limonki.

Dodać cebulę, kolendrę, sól i pieprz.

Podawać od razu (np. z pieczywem) lub włożyć pestkę od awokado do miski z pastą (by nie sczerniała) i włożyć miskę zawiniętą w folię spożywczą do lodówki.

Falafele – kotlety z ciecierzycy

Ciecierzyca to przepyszna roślina strączkowa, będąca dobrym źródłem białka roślinnego. Polecam przepyszne arabskie kotlety z ciecierzycy – falafele.

ok. 25 małych kotletów:

  • 200 g suchej ciecierzycy
  • mała cebula
  • 2 ząbki czosnku (lub mniej, jeśli ktoś za nim nie przepada)
  • garść posiekanej świeżej kolendry (można zastąpić natką pietruszki, ale to już nie ten sam smak…)
  • łyżeczka mielonego kuminu
  • łyżeczka sproszkowanego chili (lub więcej/mniej – w zależności od preferencji dotyczących ostrości)
  • 1/2 łyżeczki mielonych ziaren kolendry
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • olej rzepakowy do smażenia w głębokim tłuszczu

Przygotowanie tego dania należy zacząć od namoczenia ciecierzycy. W tym celu należy umieścić ciecierzycę w garnku, zalać dużą ilością zimnej wody i pozostawić na noc.

Następnego dnia odcedzić ciecierzycę i opłukać pod bieżącą wodą. Następnie dokładnie zmielić (wg autorki przepisu, na którym bazowałam, można to zrobić tylko i wyłącznie przy pomocą maszynki do mielenia. Ja zaryzykowałam i użyłam do tego celu robota kuchennego i rezultaty przeszły moje oczekiwania! Trzymałam się tylko wskazówek, by baaaardzo dokładnie zmiksować ciecierzycę).

Do zmielonej/zmiksowanej ciecierzycy dodać cebulę, czosnek przeciśnięty przez praskę, świeżą kolendrę i przyprawy i wszystko dokładnie zmiksować.

Dodać 1-2 łyżki wody – ściśnięta w ręku masa musi łatwo przyjmować kształt. Przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić do lodówki na minimum pół godziny.

W dużej patelni z grubym dnem rozgrzać grubą warstwę oleju (około 2 cm). Łyżką nabierać masę i formować w ręku małe krążki. Trzeba je bardzo mocno ścisnąć, żeby nie rozpadły się w czasie smażenia.

Na rozgrzanym oleju delikatnie układać uformowane kotlety i smażyć z obu stron do zrumienienia.Wykładać na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym (zmieniać go dla każdej partii smażonych kotletów), żeby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.

Najlepiej smakują tuż po zdjęciu z patelni. Skórka pyszna i chrupiąca, a środek mięciutki! Nie spodziewałam się, że NIEUGOTOWANA ciecierzyca może się zrobić tak miękka pod wpływem kilkuminutowego smażenia. Oczywiście proces namaczania też bardzo wpłynął na jej strukturę.

Na mnie te kotleciki zrobiły ooogromne wrażenie, nie spodziewałam się, że będą aż takie dobre. Nie byłam przekonana do smażenia w głębokim tłuszczu, ale raz na jakiś czas można zjeść takie danie 🙂 Zresztą pieczone kotlety z ciecierzycy (np. takie) też są bardzo dobre, ale do ich przygotowania używa się ciecierzycy ugotowanej lub ciecierzycy z puszki i wtedy to już nie są falafele 🙂

Zupa brokułowa

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 3 porcje):
  • 145,9 kcal, białko: 5,5 g, tłuszcz: 8,2 g, węglowodany: 12,7 g

Kilka dni temu zaczęła się kalendarzowa zima. Pomyślałam, że to dobry czas na rozpoczęcie cyklu smacznych zup. Póki co pogoda nas rozpieszcza, więc zamiast typowej rozgrzewającej zimowej zupy, polecam lekką zupę brokułową (która jak będzie trzeba, to też rozgrzeje :-)).

  • łyżka oleju rzepakowego
  • łyżka masła
  • cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • brokuł
  • skórka otarta z 1 cytryny*
  • sok z 1/2 cytryny
  • litr wody dobrej jakości
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • przyprawy: pieprz, kumin, curry, oregano, lubczyk

*cytrynę uprzednio wyszorować i sparzyć wrzątkiem

Przygotować „bulion”: odmierzyć litr wody, dodać sos sojowy i przyprawy. Wymieszać. Gdybym akurat miała pod ręką domowy bulion warzywny lub drobiowo-warzywny, to nie zawahałabym się go użyć. Tym razem jednak skorzystałam z „bulionu” w wersji błyskawicznej 🙂

W garnku rozgrzać olej z masłem. Wrzucić posiekaną drobno cebulę i smażyć 2 min., mieszając. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, zamieszać i smażyć 1 min.

Dodać podzielonego na różyczki brokuła i skórkę otartą z cytryny, smażyć 1 min., po czym zalać „bulionem”. Gotować do miękkości brokuła.

Dodać sok z cytryny, zmiksować. Doprawić do smaku (ja dodałam tylko jeszcze trochę świeżo zmielonego pieprzu, sól była niepotrzebna, wystarczyła mi słoność sosu sojowego).

Przed podaniem można do każdej porcji dodać trochę jogurtu naturalnego.

Bukiet warzyw

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość =  4 porcje):
  • 196,2 kcal, białko: 9,7 g, tłuszcz: 6,6 g, węglowodany: 22,6 g

Na bazie:

olej rzepakowy/oliwa, czosnek, cebula i inne warzywa

zawsze można zrobić pyszne danie. Wystarczy zeszklić cebulę i czosnek i dodać warzywa, które akurat mamy pod ręką. Do tego trochę przypraw i świeżych ziół i pożywne danie gotowe w pół godziny 🙂

4 porcje:

  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • 1/2 niedużego kalafiora
  • odrobina wody
  • puszka kukurydzy
  • puszka fasoli czerwonej
  • przyprawy: sól, pieprz, kumin
  • świeże zioła: tymianek, kolendra

W garnku rozgrzać olej i zeszklić cebulę posiekaną w piórka. Dodać czosnek i smażyć 1 min., mieszając.

Dodać pokrojone w plasterki marchewki i pokrojonego na małe kawałki kalafiora. Podlać 3-4 łyżkami wody i dusić na małym ogniu pod przykryciem 10 min.

Dodać kukurydzę i fasolę (oczywiście odsączone z zalewy), przyprawić, posypać ziołami i dusić 5 min., delikatnie mieszając.

To idealne danie na szybką warzywną kolację lub lekki obiad. Aby zrobić z tego bardziej treściwy i wyraźny w smaku posiłek można do smażonej na początku cebuli dodać łyżkę pasty curry (ostrzejszej zielonej lub nieco łagodniejszej czerwonej – wg uznania), a pod koniec duszenia, warzywa podlać mlekiem kokosowym (wystarczy do smaku 150-200 ml). A jak do tego dodamy mięso i kaszę lub pełnoziarnisty makaron, to otrzymamy naprawdę konkretny posiłek 🙂

Smacznego!

Makaron z warzywami

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 420 kcal, białko: 16,3 g, tłuszcz: 13,3 g, węglowodany: 57,5 g

4 porcje:

  • łyżka oleju rzepakowego
  • cebula (użyłam czerwonej)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 marchewki
  • łyżka sosu sojowego
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • pomidor
  • cukinia (może być obrana ze skórki)
  • puszka kukurydzy
  • puszka ciecierzycy
  • 4 łyżki ziaren słonecznika uprażonych na suchej patelni
  • łyżka oleju sezamowego
  • przyprawy: pieprz, pieprz ziołowy, zioła prowansalskie, przyprawa „5 smaków” (anyż, goździki, koper, pieprz biały, cynamon)
  • świeże zioła: bazylia, tymianek
  • makaron pełnoziarnisty (np. świderki) 200 g (lub więcej; można też podać warzywa z kaszą)

W garnku rozgrzać olej i zeszklić posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę czosnek.

Dodać marchewki pokrojone w cienkie plasterki, wlać sos sojowy i ocet balsamiczny. Wymieszać i dusić 3-4 min.

Dodać cukinię pokrojoną w plasterki i pomidora pokrojonego w kostkę oraz odsączone z zalewy warzywa z puszek. Wymieszać, dodać przyprawy, posiekane zioła i skropić całość olejem sezamowym. Dusić 5 min. Wymieszać z ziarnami słonecznika.

W międzyczasie ugotować makaron.Ja lubię jak warzywa pozostają jędrne i kruche, więc czas duszenia stanowił właściwie tylko tyle, co czas krojonych w międzyczasie i dorzucanych kolejno warzyw.

Do tego dania doskonale będą też pasowały pomidory suszone.