Sałatka z brokułami i fetą

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 419,3 kcal, białko: 19,3 g, tłuszcz: 32,2 g, węglowodany: 13 g

Sałatka z brokułami i fetą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 porcje:

  • 1/2 dużego brokuła (ok. 450 g)
  • 4 rzodkiewki
  • 100 g fety (najlepiej prawdziwej, z mleka koziego i owczego)
  • 4 łyżki ziaren słonecznika uprażonych na suchej patelni
  • 2 łyżki oleju lnianego
  • łyżka soku z limonki (lub cytryny)
  • pieprz
  • świeże zioła (ja użyłam bazylii i kolendry)

Brokuła podzielić na różyczki i ugotować na półtwardo (najlepiej na parze).

Rzodkiewki pokroić w drobną kostkę, fetę pokruszyć.

Ugotowane różyczki brokuła umieścić na durszlaku, przelać zimną wodą, a następnie pokroić na mniejsze kawałki.

Olej wymieszać z sokiem z limonki i pieprzem. Zioła posiekać. Wymieszać wszystkie składniki sałatki.

Zupa brokułowa

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 3 porcje):
  • 145,9 kcal, białko: 5,5 g, tłuszcz: 8,2 g, węglowodany: 12,7 g

Kilka dni temu zaczęła się kalendarzowa zima. Pomyślałam, że to dobry czas na rozpoczęcie cyklu smacznych zup. Póki co pogoda nas rozpieszcza, więc zamiast typowej rozgrzewającej zimowej zupy, polecam lekką zupę brokułową (która jak będzie trzeba, to też rozgrzeje :-)).

  • łyżka oleju rzepakowego
  • łyżka masła
  • cebula
  • 2-3 ząbki czosnku
  • brokuł
  • skórka otarta z 1 cytryny*
  • sok z 1/2 cytryny
  • litr wody dobrej jakości
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • przyprawy: pieprz, kumin, curry, oregano, lubczyk

*cytrynę uprzednio wyszorować i sparzyć wrzątkiem

Przygotować „bulion”: odmierzyć litr wody, dodać sos sojowy i przyprawy. Wymieszać. Gdybym akurat miała pod ręką domowy bulion warzywny lub drobiowo-warzywny, to nie zawahałabym się go użyć. Tym razem jednak skorzystałam z „bulionu” w wersji błyskawicznej 🙂

W garnku rozgrzać olej z masłem. Wrzucić posiekaną drobno cebulę i smażyć 2 min., mieszając. Dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, zamieszać i smażyć 1 min.

Dodać podzielonego na różyczki brokuła i skórkę otartą z cytryny, smażyć 1 min., po czym zalać „bulionem”. Gotować do miękkości brokuła.

Dodać sok z cytryny, zmiksować. Doprawić do smaku (ja dodałam tylko jeszcze trochę świeżo zmielonego pieprzu, sól była niepotrzebna, wystarczyła mi słoność sosu sojowego).

Przed podaniem można do każdej porcji dodać trochę jogurtu naturalnego.

Tarta z brokułami, oliwkami, pomidorami suszonymi i fetą

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 4 porcje):
  • 432,7 kcal, białko: 10,8 g, tłuszcz: 30,9 g, węglowodany: 28,2 g

4 porcje:

Ciasto:

  • 70 g masła
  • żółtko
  • szklanka mąki (ok. 130 g, patrz: Przelicznik)
  • szczypta soli

Farsz:

  • 1,5 szklanki różyczek brokułów (ja miałam akurat niecałe opakowanie brokułów mrożonych, czyli ok. 200 g)
  • 10-12 oliwek pokrojonych w krążki
  • 4 kawałki pomidorów suszonych w oleju pokrojonych na małe kawałeczki
  • ok. 75 g fety lub twardego sera koziego
  • żółtko
  • jajko
  • 5 łyżek mleka 2% (ok. 50 ml)
  • przyprawy: sól, pieprz, oregano

dodatkowo: łyżka oleju, odrobina bułki tartej

Składniki ciasta zagnieść, owinąć folią i wstawić do lodówki na 30 min.

Brokuły świeże przelać wrzątkiem, a mrożone ugotować na półtwardo.

Formę do tarty (o średnicy ok. 22 cm)  wysmarować olejem, posypać bułką tartą. Ciasto wyjąć z lodówki i rozwałkować na cienki placek. Wyłożyć dno i boki formy (jeśli ciasto będzie się rwało, to nic nie szkodzi – takimi kawałeczkami bez trudu można wylepić formę). Piec ok. 10 min. w 200°C (aż się lekko zarumieni). Nie wyłączać piekarnika.

Żółtko roztrzepać widelcem z całym jajkiem, mlekiem i przyprawami. Na podpieczonym spodzie ułożyć brokuły, pomidory suszone, oliwki i ser. Zalać sosem jajeczno-mlecznym. Piec ok. 10-15 min.

Za inspirację do tego przepisu posłużył mi przepis na „Brokułową tartę”, pochodzący z książki „Kuchnia malucha” pod red. B. Ciepłowskiej-Kowalczyk i M. Rodak.

Łosoś z ryżem, brokułami i sosem tzatziki

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 694,2 kcal, białko: 47,5 g, tłuszcz: 29,6 g, węglowodany: 65 g

Pyszny obiad gotowy w 30 minut!2 porcje:

  • 150 g ryżu (użyłam jaśminowego pełnoziarnistego i czerwonego)
  • 1/2 op. brokułów mrożonych (1 op. = 450 g)
  • ok. 400 g filetu z łososia
  • marynata do łososia: po łyżeczce oliwy, sosu sojowego, skórki startej z cytryny, soku z cytryny, pieprz
  • sos tzatziki: 1/2 op. jogurtu naturalnego (ok. 90 g), 1/2 ogórka zielonego obranego i pokrojonego w kosteczkę, 2 ząbki czosnku przeciśnięte  przez praskę, kumin, sól, pieprz

Ryż ugotować. Łososia natrzeć marynatą i piec 15-20 min. w 180°C (na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub w naczyniu żaroodpornym). Brokuły ugotować – najlepiej na parze. Wymieszać dokładnie składniki sosu tzatziki. I gotowe! 🙂

 

Taca rozmaitości

  • Wartość odżywcza całości:
  • 1093,8 kcal, białko: 31 g, tłuszcz: 51,4 g, węglowodany: 121,5 g

Miałam ochotę na smaczną, lekką i atrakcyjnie wyglądającą kolację. Przygotowałam tacę z pysznymi przekąskami:Porcja dla dwóch osób:

  • pistacje w łupinkach (100 g)
  • 3 małe marchewki
  • 1/2 brokuła
  • 3 jabłka
  • 5 kromek chrupkiego pieczywa
  • sos nr 1: 2 łyżki oliwy, łyżeczka octu balsamicznego, pół łyżeczki miodu, chilli
  • sos nr 2: jogurt naturalny (150 g), łyżka oliwy, 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, pieprz, bazylia, chilli

Przygotowanie:

Marchewki obrać, pokroić w słupki. Brokuła podzielić na różyczki, zblanszować (zalać wrzątkiem na kilka minut, przelać zimną wodą). Jabłka pokroić w ósemki. Przygotować oba sosy.

I to by było na tyle 🙂 Pysznie się najadłam 🙂

Warzywa do chrupania

  • Wartość odżywcza całości:
  • 665,6 kcal, białko: 37g, tłuszcz: 25,5 g, węglowodany: 67,3 g

To właściwie jest przepis bez przepisu, ale zawsze warto przypomnieć o takiej przepysznej, chrupiącej i zdrowej przekąsce.

Składniki i przykładowe ilości:

  • warzywa:
  • 3 spore marchewki
  • 2 papryki (w dowolnych kolorach, ja najbardziej lubię czerwone)
  • spory świeży brokuł
  • sos:
  • 2 op. jogurtu naturalnego (300 g)
  • 1,5 łyżki oliwy
  • przyprawy: 2 ząbki czosnku, sól, pieprz, bazylia

Brokuła umyć i zalać wrzątkiem na kilka min. W tym czasie papryki i obrane marchewki pokroić w cienkie słupki. Brokuła przelać zimną wodą i podzielić na małe różyczki.

Składniki sosu dokładnie wymieszać (można je zmiksować, w ten sposób składniki dobrze się połączą).Sos można także zrobić z tłustszego od jogurtu naturalnego – jogurtu greckiego. Wtedy dodatek oliwy jest już zbędny. Można też do jogurtu naturalnego w ogóle nie dodawać oliwy, wtedy przekąska będzie jeszcze mniej kaloryczna.

Takie warzywa to idealna przekąska na wieczór, do filmu. Pasuje też jako dodatek do niedzielnego śniadania 🙂 Ja właśnie w tych dwóch okolicznościach spałaszowałam tę zieleninkę.

Trudno określić ile porcji wyjdzie z podanych ilości – wszystko zależy od apetytu biesiadników na warzywa oraz od towarzyszących pozostałych dań. Ale myślę, że 6 osób spokojnie się naje taką porcją.

Ziemniaki pieczone + makrela i brokuły

Chętnie zaklasyfikowałabym ten posiłek do posiłków błyskawicznych, ale konieczność obrania i pokrojenia ziemniaków, a także użycia piekarnika mi na to nie pozwala… Ale naprawdę polecam ten łatwy w przygotowaniu posiłek. Kto raz spróbuje dobrze doprawionych, upieczonych ziemniaków, ten szybko nie zatęskni za frytkami. Upieczone ziemniaki są według mnie smaczniejsze, a do tego mniej tłuste i szybciej się je przygotowuje.

  • ziemniaki (ja zużyłam cały kilogram :-P)
  • 1-2 łyżki oleju rzepakowego wymieszanego z oliwą
  • 2 ząbki czosnku
  • przyprawy: sól, pieprz, ew. inne: np. curry, chilli, oregano
  • + makrela wędzona i 1 brokuł

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Ziemniaki obrać i pokroić na ćwiartki (lub mniejsze części, jeśli chcemy skrócić czas pieczenia). Wymieszać w misce z oliwą, olejem, czosnkiem przeciśniętym przez praskę i przyprawami. Ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i piec 30-40 min. aż ładnie się zrumienią.

Brokuła podzielić na różyczki i ugotować na parze.

Makrelę wyjąć z lodówki i ułożyć na talerzu :-).

I to by było na tyle :-). Porcja dla 2-3 osób. Smacznego!Ps. Danie będzie jeszcze smaczniejsze i pożywniejsze, jeśli gorące ziemniaki wymieszamy z fetą pokrojoną w drobną kostkę.

Makaron z brokułami i fasolą

Wprawdzie od robienia obiadów w domu jest mój mąż, a ja jestem od słodkości, ale… Jak zobaczyłam jakie są na moim blogu proporcje pomiędzy słodkościami a „normalnymi” daniami, to aż mi się wstyd zrobiło! W końcu zawód zobowiązuje 😉Jutro trzeba wziąć ze sobą jakiś smaczny obiad do pracy. W lodówce brokuły, wieczór późny, więc czasu na przygotowywanie mało. Trzeba było wymyślić coś błyskawicznego:

  • brokuł podzielony na różyczki
  • puszka czerwonej fasoli
  • makaron (najlepiej pełnoziarnisty)
  • ser twarogowy półtłusty (użyłam około 100-150 g)
  • przyprawy (wedle uznania) – ja użyłam: soli, pieprzu, chilli, curry, majeranku i czosnku
  • dodatki (wedle upodobań i dostępności asortymentu w domu) – ja użyłam: garści pestek dyni, garści ziaren słonecznika, garści otrębów pszennych, garści migdałów mielonych
  • oliwa

Różyczki brokuła ugotowałam na parze (na półtwardo). Na 2 łyżkach oliwy zeszkliłam 2 małe ząbki czosnku (przekrojone na połowy). Dodałam odsączoną fasolę, przyprawiłam solą, pieprzem, majerankiem i curry, chwilę razem poddusiłam, czosnek wyrzuciłam (w trosce o współpracowników – w końcu będę to jadła jutro w pracy). Makaron ugotowałam al dente. Wymieszałam z ugotowanymi brokułami, fasolą, pokruszonym serem i uprażonymi na suchej patelni ziarnami, otrębami i migdałami. Polałam jeszcze odrobiną oliwy. Danie gotowe!Wyszedł mi tego spory garnek – spokojnie na co najmniej 4 duże porcje.