Sałatka ze szpinakiem, rukolą, cukinią, ciecierzycą, papryką, mango, kalafiorem i mozzarellą

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 3 porcje):
  • 469 kcal, białko: 24 g, tłuszcze: 22 g, węglowod. przyswajalne: 37 g, błonnik: 11 g

Nie przepadam za jadaniem na mieście, więc mój mąż ma niełatwe zadanie, żeby mnie gdzieś zabrać na kolację :-p Ostatnio opowiadałam mu o tym jak pacjentka przyniosła na wizytę sałatkę z Salad Story i zdziwiłam się, że te warzywa tak apetycznie wyglądają (nie byłam w Salad Story już kilkanaście lat :-p).

Stwierdziliśmy, że spróbujemy czy faktycznie warto tam jadać 🙂 Sałatki (ja wybrałam tofu mango z dressingiem fistaszkowym, a mój mąż wołowina teriyaki) okazały się naprawdę smaczne! Co więcej dobrze się czułam po tej kolacji (a to nieczęsto się zdarza, gdy jadam na mieście).

Ale najważniejsze, że zainspirowały mnie do wymyślenia własnych, pysznych sałatek. Oto jedna z nich (jak łączyłam te składniki, to myślałam, że przesadziłam z ich różnorodnością, ale wyszło naprawdę pysznie!):

3 porcje:

  • puszka ciecierzycy (240 g bez zalewy)
  • 1 mała cukinia
  • 0,5 czerwonej papryki
  • łyżka oliwy
  • przyprawy, np. sól, chili, curry, zioła prowansalskie, posypka bajglowa do wszystkiego
  • 3 garście liści szpinaku bejbi
  • 3 garście rukoli
  • 3 różyczki kalafiora
  • 1 mango (jeśli nie lubisz sałatek z owocami, to pomiń)
  • 1 op. mini kulek mozzarelli (150 g)
  • dymka wraz ze szczypiorkiem
  • kolendra świeża (lub natka pietruszki)
  • sos: solidna łyżka masła orzechowego (20 g), łyżeczka tahini (5 g), ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, łyżeczka miodu, łyżeczka soku z cytryny, 3 łyżeczki sosu sojowego, pieprz

Ciecierzycę odsączyć na sitku z zalewy, przepłukać pod bieżącą wodą, lekko osuszyć (np. ręcznikiem papierowym).

Cukinię pokroić w półplasterki, a paprykę w kostkę.

Warzywa wymieszać z oliwą i przyprawami (np. sól, chili, curry, zioła prowansalskie, posypka bajglowa do wszystkiego).

Wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i piec 20 min. w 200 st.

Na sitku po ciecierzycy umieścić kulki mozzarelli (by odciekły z nadmiaru wody).

Kalafior (surowy) zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Mango obrać, pokroić w kostkę.

Dymkę posiekać.

Wymieszać masło orzechowe z tahini i miodem. Jeśli masło/tahini/miód są zbyt gęste, można je podgrzać lekko w kąpieli wodnej lub mikrofalówce. Dodać odrobinę zimnej wody, czosnek przeciśnięty przez praskę, sok z cytryny, sos sojowy i pieprz. Dokładnie wymieszać i w razie potrzeby rozcieńczać wodą (dolewać malutkie porcje i mieszać tak, by sos uzyskał konsystencję lejącą, ale nie całkiem wodnistą).

W miskach ułożyć szpinak i rukolę.

Dodać upieczone warzywa.

Dodać mango.

Dodać mozzarellę.

Posypać kalafiorem.

Polać sosem, posypać dymką, szczypiorkiem i kolendrą.

Mimo dużej ilości składników, szybko się ją przygotowuje (<30 min.!)

Gofry kakaowe z masłem orzechowym, skyrem i gruszką

  • Wartość odżywcza 1 gofra z dodatkami (całość = 4 gofry):
  • 287,6 kcal, białko: 11 g tłuszcz: 13,9 g, węglowodany: 30,2 g

4 gofry:

  • 1 jajko
  • 100 g mąki orkiszowej
  • łyżka kakao
  • 1/2 szklanki mleka 2% (125 g)
  • 26 g oleju rzepakowego
  • szczypta soli
  • 3/4 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki masła orzechowego (40 g)
  • 0.5 op. skyra waniliowego (75 g)
  • gruszka

Białko oddzielić od żółtka.

Białko ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli.

Mleko lekko podgrzać, dodać do miski z olejem, żółtkiem, mąką, kakao, proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym. Zmiksować na małych obrotach, dodać ubitą pianę i delikatnie wymieszać łyżką.

Smażyć gofry w dobrze rozgrzanej gofrownicy (ok. 4 min., ale zależy oczywiście od gofrownicy).

Gofry posmarować masłem orzechowym i skyrem, udekorować plasterkami gruszki (można obrać).

Źródło inspiracji: https://aniagotuje.pl/przepis/gofry

Kulki daktylowo-orzechowe

  • Wartość odżywcza 1 sztuki (całość = 12 sztuk):
  • 87,2 kcal, białko: 2,4, tłuszcz: 5 g, węglowodany: 7,5 g

12 sztuk:

  • 18-20 daktyli (111 g) – akurat tyle miałam w domu :-p
  • 2 czubate łyżki masła orzechowego (70 g)
  • garstka migdałów bez skórki/płatków migdałowych (20 g)
  • 2 czubate łyżki siemienia lnianego (20 g)
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych (15 g)

Daktyle i masło orzechowe wrzucić do robota kuchennego z rozdrabniaczem.

Siemię lniane i migdały kolejno zmielić w młynku do kawy/ziaren.

Dodać do rozdrabniacza wraz z wiórkami kokosowymi. Wszystko razem rozdrobnić na masę, z której uformować w dłoniach kulki (12 szt.). Wstawić do lodówki.

Przepis (zmodyfikowany) pochodzi stąd.

Ciasteczka owsiane

  • Wartość odżywcza 1 sztuki (przy założeniu, że wyszło 20 sztuk):
  • 67,3 kcal, białko: 1,6, tłuszcz: 3 g, węglowodany: 8,3 g

20 sztuk:

  • 110 g płatków owsianych
  • 50 g mąki orkiszowej
  • 60 g cukru nierafinowanego
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • czubata łyżeczka masła orzechowego
  • 50 g masła
  • łyżeczka miodu
  • jajko

Płatki rozdrobnić w robocie kuchennym (używam takiego typu). Dodać mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia i ponownie włączyć robot, by składniki dokładnie się wymieszały.

Dodać masło pokrojone w kosteczkę, masło orzechowe, miód i jajko. Miksować, aż składniki połączą się w zwarte ciasto.

Odrywać małe kawałeczki ciasta, formować kuleczki, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, każdą kulkę spłaszczyć lekko widelcem. Piec 15 min. w 180 st. (lub krócej, w zależności od piekarnika; mają się zrumienić).

Opcjonalnie można część lub wszystkie kulki przed spłaszczeniem widelcem posypać wiórkami kokosowymi (ale wtedy oczywiście wartość odżywcza będzie inna).

Inspirację do przepisu zaczerpnęłam stąd – świetny blog, polecam!

Placek bananowy z jogurtem

  • Wartość odżywcza:
  • 468,2 kcal, białko: 20 g, tłuszcz: 23,4 g, węglowodany: 43,3 g

1 porcja:

  • banan
  • jajko
  • łyżka masła orzechowego 100% orzechów (można pominąć)
  • 2 łyżki mąki orkiszowej
  • łyżeczka oliwy
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • szczypta kakao, szczypta cynamonu

Banana zmiksować blenderem z jajkiem, masłem orzechowym i mąką. Na patelni rozgrzać oliwę. Wylać ciasto i smażyć z jednej strony do czasu, aż pojawią się pierwsze bąbelki. Wtedy przewrócić szybko na drugą stronę (najlepiej przy użyciu drewnianej łopatki). Smażyć do zrumienienia. Podawać z jogurtem posypanym kakao i cynamonem.

  • Słodsza wersja: do jogurtu można dodać miód/syrop klonowy.
  • Ja dodaję mąkę na oko – tyle, by uzyskać ciasto o trochę gęstszej konsystencji niż naleśnikowe. Jak jest za mało mąki, to dodaję więcej, a jak się sypnie za dużo, to można dolać trochę mleka.
  • Czasem z tego przepisu smażę kilka małych placuszków, a czasem jeden duży.

Naleśniki orkiszowo-gryczane

12 małych naleśników:

  • pół szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • pół szklanki mąki gryczanej
  • pół szklanki mleka 2%
  • pół szklanki mineralnej wody gazowanej
  • 1 jajo
  • łyżka oliwy
  • szczypta soli

przykładowe dodatki: ser biały z jogurtem, masło orzechowe domowej roboty (sposób wykonania taki, jak w tym przepisie), jabłka duszone (4 szare renety obrałam, pokroiłam w kostkę i udusiłam z cynamonem)

Składniki ciasta zmiksować. Smażyć naleśniki na rozgrzanej, suchej patelni z obu stron.Z samym masłem orzechowym i jabłkami też pyszne!

Przepis na naleśniki (zmodyfikowany) pochodzi z tej strony.

Ciasteczka orzechowe najlepsze z najlepszych

  • Wartość odżywcza 1 ciasteczka (przy założeniu, że wyjdzie 37 sztuk):
  • 64 kcal, białko: 1,2 g, tłuszcz: 3,8 g, węglowodany: 6 g

Pamiętacie ciasteczka z masła orzechowego, które opatrzyłam opisem „jeszcze lepsze od poprzednich”? Te, na które przepis zamieszczam poniżej są najlepsze z najlepszych – doszłam do perfekcji 🙂 A to dzięki Sylwii, która uraczyła mnie pysznym masłem orzechowym własnej roboty 🙂

  • 100 g orzechów ziemnych prażonych bez soli i tłuszczu
  • 1,5 łyżki oliwy
  • pół łyżeczki soli
  • 100 g masła
  • 100 g brązowego cukru
  • jajko
  • szklanka mąki (130 g)
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej

Całe ciasto od momentu przygotowania masła orzechowego do gotowej masy zrobiłam w jednym robocie kuchennym. Wrzuciłam do niego orzechy i zmiksowałam. Dolałam oliwę, wsypałam sól i zmiksowałam na gładkie masło orzechowe (którego część zniknęła od razu w dwóch żołądkach – tylko jeden należał do mnie :-)). Dalsze postępowanie – tak jak w tym przepisie:

Do masła orzechowego dodać zwykłe masło i zmiksować. Następnie dodać cukier, wbić jajko i ponownie zmiksować. Mąkę wymieszaną z sodą zmiksować z masą maślaną.

Nagrzać piekarnik do 200°C. W czasie, gdy piekarnik będzie się nagrzewał ulepić niewielkie kulki z masy. Kulki ułożyć w dużych odstępach na blasze wyłożonej pergaminem i spłaszczyć każdą widelcem (mi kulki zajęły dwie blachy – w czasie, gdy jedna była w piekarniku, lepiłam kulki na drugą). Piec ok. 7 min.Po wyjęciu nie przekładać ciasteczek nigdzie od razu, ponieważ są mięciutkie i kruche. Niech spokojnie wystygną na blasze, ewentualnie można je potem studzić na kratce.

Z podanych ilości wyszło 37 sztuk.

Ciasteczka orzechowe (jeszcze lepsze od poprzednich!)

  • 3/4 szklanki jasnego brązowego cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 100 g masła
  • 100 g masła orzechowego
  • jajko
  • aromat (ja miałam akurat migdałowy, można też użyć ziarenek wyłuskanych z wanilii)
  • szklanka mąki
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • opcjonalnie: czekolada (ja użyłam białej, ale w zależności od upodobań można też użyć mlecznej lub gorzkiej)

Cukier, oba rodzaje masła i sól zmiksować (aż masa będzie jednolita). Wbić jajko, dodać aromat i zmiksować. Mąkę wymieszaną z sodą zmiksować z masą maślaną. Nagrzać piekarnik do 200°C. W czasie, gdy piekarnik będzie się nagrzewał ulepić niewielkie kulki z masy.Kulki ułożyć w dużych odstępach na blasze wyłożonej pergaminem i spłaszczyć każdą widelcem (mi kulki zajęły dwie blachy – w czasie, gdy jedna była w piekarniku, lepiłam kulki na drugą). Piec ok. 7 min.

Po wyjęciu nie przekładać ciasteczek nigdzie od razu, ponieważ są mięciutkie i kruche. Niech spokojnie wystygną na blasze, ewentualnie można je potem studzić na kratce.

Na tym właściwie można by poprzestać, ale nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś ekstra 🙂 Rozpuściłam jedną białą czekoladę w rondelku i nakładałam na ciasteczka. Bez większej staranności nakładałam łyżeczką odrobinę czekolady na środek każdego ciasteczka i rozprowadzałam (nadal łyżeczką :-)) czekoladę wzdłuż rowków.Z podanych ilości wyszło 37 ciasteczek.

Inspirację do tego przepisu znalazłam tutaj.

Ciasteczka orzechowe z czekoladą

  • masło 60 g
  • masło orzechowe 130 g (3 porządne, kopiaste łyżki)
  • 2 jaja
  • 3-4 łyżki płynnego miodu
  • 3-4 łyżki cukru brązowego
  • mąka 200 g (użyłam wrocławskiej typ 500)
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • kilkanaście kosteczek ulubionej czekolady (ilość w zależności od wielkości ulepionych kulek)

Mąkę wymieszać w miseczce z proszkiem do pieczenia i solą. Masło orzechowe utrzeć ze zwykłym (zrobiłam to w garnuszku, przy pomocy zwykłej łyżki). Wg przepisu należało zmiksować masę maślaną z jajami. Ja jednak dysponuję tylko blenderem z końcówką do ubijania – to jest zdecydowanie za słabe urządzenie na tak gęstą masę. W związku z tym w oddzielnej miseczce roztrzepałam jajka i mieszając stopniowo dodawałam je do masy.

Gdy masa zrobiła się rzadsza, sięgnęłam po blender. Zmiksowałam dokładnie jaja z masą maślaną. Dodałam miód i cukier. Następnie stopniowo dodawałam mączną mieszankę. Pod koniec mój blender bardzo się męczył, zastąpiłam więc go łyżką 🙂 Dokładnie wymieszałam całość i wstawiłam cały garnuszek do lodówki (oczywiście owinięty folią aluminiową, by nie dostał się tam zapach np. czosnku ;-)) Tam najlepiej zostawić masę na 2 h. W tym czasie zmyć naczynia, blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem, czekoladę połamać na kosteczki, obejrzeć Tap Madl.

Wyjąć zimną masę z lodówki, nabierać łyżką porcję masy, wkładać w środek kawałeczek czekolady i formować małe kulki (ja zrobiłam takie o wielkości między piłką pinpongową a golfową – polecam zrobić jeszcze mniejsze). Kulki nie muszą być okrąglutkie, mogą być spłaszczone (i tak w trakcie pieczenia się spłaszczą). Ważne, by kostka czekolady była cała pokryta ciastem. Kulki (lub też spłaszczone kulki) układać na blasze w sporych odstępach. Piec około 12 min. w 170-175°C (aż się ładnie przyrumienią).

 

Z podanych ilości wyszło 13 ciasteczek (a może 14…? Jedno chyba spałaszowałam od razu 😉 :P)

Przepis (z drobnymi modyfikacjami) pochodzi z mojego ulubionego miesięcznika – Kuchnia (numer 11/2011)