Pieczone kotlety wołowe z marchewką i tymiankiem

  • Wartość odżywcza 1 kotleta:
  • 122,9 kcal, białko: 13,9 g, tłuszcz: 5,5 g, węglowodany: 4,4 g

Pieczone kotlety wołowe z marchewką9 kotletów:

  • 500 g mielonej wołowiny dobrej jakości (użyłam udźca wołowego)
  • 3 nieduże marchewki
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, curry, majeranek, świeży lub suszony tymianek
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżki odtłuszczonego siemienia lnianego
  • 4 łyżki ziaren słonecznika

Marchewki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę obrać i drobno posiekać. Czosnek przecisnąć przez praskę. W misce wymieszać ręką wszystkie składniki.

Uformować nieduże kotlety (mi wyszło 9 sztuk) i układać na blasze wyłożonej pergaminem. Piec ok. 40 min. w 180°C.

W połowie pieczenia zauważyłam, że z kotletów wyciekło sporo tłuszczu. Wyjęłam blachę z kotletami, zdjęłam je, wymieniłam pergamin i przy okazji przewróciłam kotlety na drugą stronę.

Pyszne kotlety! Bardzo delikatne w smaku, nadają się również dla dzieci (przy okazji fajny sposób na przemycenie warzyw). Jeśli nie są z przeznaczeniem dla najmłodszych, to polecam przyprawić je chilli.

Nadają się zarówno do obiadu (np. do kaszy), jak i na kanapkę (w formie burgera).

Pierniczki bez dodatku cukru, bezglutenowe, bezjajecze

  • Średnia wartość odżywcza 1 ciasteczka (przy założeniu, że wyszło 75 pierniczków):
  • 24,9 kcal, białko: 0,5 g, tłuszcz: 1,3 g, węglowodany: 2,9 g

Co roku w okresie okołoświątecznym szukam nowych przepisów na pierniczki. Wszystkie, które do tej pory wypróbowałam były trafione, ale lubię eksperymenty w kuchni i za każdym razem chcę zrobić coś nowego. Tym razem postanowiłam upiec bezglutenowe pierniczki bez dodatku cukru. Tutaj znalazłam na nie świetny przepis (który trochę zmodyfikowałam).Pierniczki bezglutenowe i bezjajeczne3 blachy pierniczków po około 25 pierniczków różnych rozmiarów:

  • 100 g masła
  • 4 czubate łyżki miodu
  • ok. 60 g mąki kukurydzianej
  • ok. 190 g mąki gryczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika (gotowej o odpowiednim składzie – bez cukru i innych zbędnych dodatków, lub samodzielnie przygotowanej); ja dodałam jeszcze dodatkową łyżeczkę sproszkowanego imbiru
  • lekko czubata łyżeczka prawdziwego gorzkiego kakao
  • 4 lekko czubate łyżeczki ziaren słonecznika
  • 2 lekko czubate łyżeczki odtłuszczonego mielonego siemienia lnianego
  • szczypta soli

W garnku na małym ogniu rozpuścić masło i miód – podgrzewać, aż składniki dobrze się połączą.

Obie mąki przesiać do miski razem z proszkiem do pieczenia i solą.

Ziarna słonecznika zmielić (w młynku do kawy) na mąkę i przesiać na bardzo drobnym sicie – mielić tyle razy, aż wszystkie ziarna będą dokładnie zmielone i nie zostaną żadne grudki.

Zmielone ziarna słonecznika i siemię lniane wymieszać z mąkami.

Do rozpuszczonego masła i miodu dodać przyprawę do piernika i kakao, a następnie wsypywać stopniowo mąkę (najlepiej nie całą, trochę zostawić do podsypywania wałkowanego ciasta – ja wsypałam całą i ciasto było trochę za suche, trudne do wałkowania).

Z ciasta uformować kulę, włożyć do miski, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 10 minut (nie schładzać zbyt długo, bo potem trudniej się wałkuje).

Odrywać po niedużym kawałku ciasta, rozwałkowywać najcieniej jak się da – w razie potrzeby lekko posypując mąką. Wykrawać ciasteczka.

Piec 7-11 min. w 180ºC na blasze wyłożonej pergaminem. Najlepsze nie bezpośrednio po upieczeniu.

Są naprawdę niezłe 🙂 Moja córeczka się nimi zajadała 🙂

Jeśli komuś zależy, by ciasteczka były w 100% bezglutenowe, to musi oczywiście uważać na skład proszku do pieczenia i przyprawy do piernika!

Inne wypróbowane przeze mnie przepisy na pierniczki znajdziecie tutaj.