Placki z otrębów i twarogu

  • Wartość odżywcza wszystkich 6 placków (bez dodatków):
  • 431,6 kcal, białko: 29,6 g, tłuszcz: 25,6 g, węglowodany: 19,7 g

W Internecie krąży mnóstwo wersji przepisów na placki z diety Dukana. Choć tej diety absolutnie nie polecam, to te placki są całkiem fajne – łatwe do zrobienia i smaczne. Oto moja wersja:

Placki z otrębów i twarogu1 duża porcja lub 2 małe (wyszło mi 6 placków):

  • 2 jajka
  • 6 łyżek otrębów (użyłam owsianych)
  • 2 łyżki półtłustego twarogu (ok. 60 g)
  • łyżka oleju rzepakowego do smażenia

do podania: miód, owoce (np. winogrona i truskawki), orzechy laskowe

Jajka roztrzepać w miseczce, wymieszać z otrębami i twarogiem.

Na patelni rozgrzać olej, wykładać łyżką niewielkie placki i smażyć obu stron do zrumienienia.

Podawać z miodem i owocami.

Pierniczki bez dodatku cukru, bezglutenowe, bezjajecze

  • Średnia wartość odżywcza 1 ciasteczka (przy założeniu, że wyszło 75 pierniczków):
  • 24,9 kcal, białko: 0,5 g, tłuszcz: 1,3 g, węglowodany: 2,9 g

Co roku w okresie okołoświątecznym szukam nowych przepisów na pierniczki. Wszystkie, które do tej pory wypróbowałam były trafione, ale lubię eksperymenty w kuchni i za każdym razem chcę zrobić coś nowego. Tym razem postanowiłam upiec bezglutenowe pierniczki bez dodatku cukru. Tutaj znalazłam na nie świetny przepis (który trochę zmodyfikowałam).Pierniczki bezglutenowe i bezjajeczne3 blachy pierniczków po około 25 pierniczków różnych rozmiarów:

  • 100 g masła
  • 4 czubate łyżki miodu
  • ok. 60 g mąki kukurydzianej
  • ok. 190 g mąki gryczanej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika (gotowej o odpowiednim składzie – bez cukru i innych zbędnych dodatków, lub samodzielnie przygotowanej); ja dodałam jeszcze dodatkową łyżeczkę sproszkowanego imbiru
  • lekko czubata łyżeczka prawdziwego gorzkiego kakao
  • 4 lekko czubate łyżeczki ziaren słonecznika
  • 2 lekko czubate łyżeczki odtłuszczonego mielonego siemienia lnianego
  • szczypta soli

W garnku na małym ogniu rozpuścić masło i miód – podgrzewać, aż składniki dobrze się połączą.

Obie mąki przesiać do miski razem z proszkiem do pieczenia i solą.

Ziarna słonecznika zmielić (w młynku do kawy) na mąkę i przesiać na bardzo drobnym sicie – mielić tyle razy, aż wszystkie ziarna będą dokładnie zmielone i nie zostaną żadne grudki.

Zmielone ziarna słonecznika i siemię lniane wymieszać z mąkami.

Do rozpuszczonego masła i miodu dodać przyprawę do piernika i kakao, a następnie wsypywać stopniowo mąkę (najlepiej nie całą, trochę zostawić do podsypywania wałkowanego ciasta – ja wsypałam całą i ciasto było trochę za suche, trudne do wałkowania).

Z ciasta uformować kulę, włożyć do miski, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki na 10 minut (nie schładzać zbyt długo, bo potem trudniej się wałkuje).

Odrywać po niedużym kawałku ciasta, rozwałkowywać najcieniej jak się da – w razie potrzeby lekko posypując mąką. Wykrawać ciasteczka.

Piec 7-11 min. w 180ºC na blasze wyłożonej pergaminem. Najlepsze nie bezpośrednio po upieczeniu.

Są naprawdę niezłe 🙂 Moja córeczka się nimi zajadała 🙂

Jeśli komuś zależy, by ciasteczka były w 100% bezglutenowe, to musi oczywiście uważać na skład proszku do pieczenia i przyprawy do piernika!

Inne wypróbowane przeze mnie przepisy na pierniczki znajdziecie tutaj.

Omlet czekoladowy z truskawkami

  • Wartość odżywcza:
  • 304,2 kcal, białko: 13,2 g, tłuszcz: 16 g, węglowodany: 24,8 g

Omlet czekoladowy z truskawkamiPyszne śniadanie na słodko! 🙂

1 porcja:

  • jajko
  • łyżka mąki
  • łyżeczka prawdziwego kakao
  • łyżeczka oleju rzepakowego
  • 2 łyżki ricotty (lub innego naturalnego serka kanapkowego)
  • łyżka jogurtu naturalnego
  • łyżeczka miodu (lub np. syropu klonowego)
  • szklanka truskawek

Mąkę wymieszać z kakao.

Białko oddzielić od żółtka.

Białko ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę, następnie zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dodawać rozmieszane żółtko, cały czas ubijając (przez około pół min.). Miksować na najmniejszych obrotach, dodając mąkę i kakao.

Na patelni rozgrzać olej, wyłożyć masę i smażyć omlet pod przykryciem na niedużym ogniu.

Serek wymieszać widelcem z miodem i jogurtem. Usmażony omlet posmarować masą serkową, udekorować ćwiartkami truskawek.

Czekoladowy deser z awokado

  • Wartość odżywcza całości bez dodatków (można podzielić na 2-4 osoby):
  • 554,5 kcal, białko: 16,2 g, tłuszcz: 27,7g, węglowodany: 51,2 g

Zrobiłam koktajl z tego przepisu i przypomniał mi on w smaku czekoladowe deserki budyniowe z pseudo-bitą śmietaną, którymi w dzieciństwie się zajadałam, a teraz ich skład przyprawia mnie o zawroty głowy.

A wystarczy dodać do tego koktajlu trochę mniej mleka, by otrzymać pyyyyyszne i zdrowe czekoladowe desery – w dodatku błyskawiczne w przygotowaniu – w sam raz dla niespodziewanych gości 🙂

  • dojrzałe awokado
  • 6 łyżeczek kakao
  • 3 łyżki miodu
  • niepełna szklanka mleka ok. 200 ml
  • dodatki: migdały lub orzechy lub wiórki kokosowe lub – na bogato 🙂 – bita śmietana 🙂

Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę. Wydrążyć łyżeczką miąższ.

Wszystkie składniki razem zmiksować (mleko można dolewać stopniowo i dodać go tyle, by uzyskać pożądaną konsystencję). Udekorować wybranymi dodatkami.

Deser jest bardzo słodki i bardzo czekoladowy, a awokado w ogóle nie czuć – nadaje tylko odpowiednią kremową konsystencję.

Pierniczki tradycyjne w nowej odsłonie

Natchniona tym wspaniałym przepisem na pierniczki, postanowiłam udoskonalić przepis na tradycyjne pierniczki.

Obawiam się, że „pierniczki najlepsze na świecie” mają teraz poważnego konkurenta…

  • 550 g mąki (użyłam trochę /ok. 150 g/ pełnoziarnistej mąki orkiszowej wymieszanej z mąką pszenną /ok. 400 g/)
  • 80 g nierafinowanego cukru brązowego
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki kakao
  • 2 łyżeczki cynamonu, 1/2 opakowania przyprawy do piernika (skład: cynamon, gałka muszkatołowa, kolendra, koper włoski, imbir, goździki, ziele angielskie, anyż, anyż gwiazdkowy, pieprz, kardamon)
  • skórka otarta z 2 cytryn (uprzednio wyszorowanych i sparzonych wrzątkiem)
  • 300 g płynnego miodu
  • 120 g masła
  • jajko

Masło umieścić wraz z miodem w małym garnku z grubym dnem i podgrzewać na bardzo małym ogniu, mieszając co jakiś czas, aż masło się roztopi.

W misce wymieszać wszystkie suche składniki: mąkę, cukier, kakao, przyprawy, sodę, skórkę cytrynową. Dodać jajko i ponownie wymieszać. Wlać ciepłą (nie gorącą) masę maślano-miodową, wymieszać łyżką, a następnie zagnieść ciasto.

Rozwałkować, podsypując mąką i wykrawać pierniczki.

Piec 7 min. w 180°C na blasze wyłożonej pergaminem. Od razu po wyjęciu z piekarnika pierniczki są miękkie, a potem dość szybko twardnieją. Najlepiej przechowywać je w szczelnie zamkniętym pojemniku, aż zmiękną.

Ta wersja pierniczków jest tak pyszna, że według mnie nie potrzebują żadnej polewy czy lukru. Są mocno aromatyczne, słodkie. Skórka cytrynowa nadaje im wyjątkowego charakteru 🙂

Pierniczki najlepsze na świecie!

  • Wartość odżywcza 1 pierniczka (przy założeniu, że ciasto zostanie podzielone na 30 równych ciasteczek):
  • 88 kcal, białko: 1,4 g, tłuszcz: 4 g, węglowodany: 11,7 g

Znalazłam ten przepis na blogu Moje Wypieki i od razu wzięłam się do jego realizacji – oczywiście z pewnymi, drobnymi modyfikacjami.

Jeśli:

  • masz ochotę na niesamowitą, rozgrzewającą aromaterapię,
  • chcesz upiec i zjeść najlepsze pierniczki na świecie,
  • jeśli uwielbiasz przygotowywać świąteczne wypieki, ale masz na to niewiele czasu,

ten przepis jest dla Ciebie!

Przygotowywanie tych pierniczków dało mi tyle przyjemności, że pomyślałam, że nawet jeśli nie wyjdą, to i tak warto je było zrobić! Ciasto pachnie obłędnie cynamonem, goździkami, gałką muszkatołową i imbirem. Z garnka unosi się wspaniały miodowo-maślany aromat. Lepienie kulek z tego przyjemnego w dotyku ciasta jest niesamowitym doznaniem. A zapach, który rozchodzi się po całym domu w trakcie pieczenia, to istna poezja i balsam dla zmysłu powonienia 🙂

27-30 sztuk:

  • 250 g mąki pszennej
  • 85 g zmielonych migdałów
  • 3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika*
  • 2 łyżeczki zmielonego cynamonu
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 200 g miodu płynnego
  • 85 g masła
  • skórka otarta z 2-3 cytryn**

*przyprawa powinna mieć w składzie koniecznie imbir, cynamon, kolendrę, gałkę muszkatołową, goździki, ziele angielskie, pieprz czarny – jeśli któregoś z tych składników brakuje w gotowej mieszance przypraw, należy po prostu dodać go oddzielnie. Można też dodać mielony kardamon.

**cytryny należy uprzednio wyszorować szczoteczką i sparzyć wrzątkiem.

W misce wymieszać mąkę, zmielone migdały, proszek do pieczenia, sodę i przyprawy.

W garnku z grubym dnem umieścić masło i miód i podgrzewać na bardzo małym ogniu, mieszając. Tak, by masło całkowicie się rozpuściło, a masa zrobiła lekko ciepła (nie gorąca!).

Do miski z suchymi składnikami wlać ciepłą masę miodowo-maślaną, dodać skórkę otartą z cytryn i dokładnie wymieszać – najpierw łyżką, a potem już dokładnie zagnieść ręką (ciasto jest lepkie i takie ma być – nie należy dosypywać mąki).

Odrywać z ciasta niewielkie kawałki i formować kulki wielkości orzecha włoskiego (w sumie powinno wyjść około 27-30 sztuk). Układać w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą kulę spłaszczyć równomiernie ręką lub łyżką.

Piec 12-15 min. w 180°C.

Po dwóch minutach można już jeść 🙂 Są balsamem nie tylko dla powonienia, ale i dla podniebienia, więc uwaga, bo szybko się rozchodzą 🙂 Trzeba się nastawić, że pierwsza partia na pewno nie dotrwa do Świąt 😉

Ale nie ma co się martwić – są bardzo łatwe w przygotowaniu, nie widziałam szybszego w realizacji przepisu na pierniczki 🙂 Więc zanim nadejdą Święta zdążymy jeszcze upiec nie jedną blachę tych pierniczków 🙂

Życzę smacznego! 🙂

Ps. W oryginalnej wersji pierniczki są jeszcze lukrowane, ale dla mnie są idealne bez dodatkowego cukru w postaci lukru. Jedną z ich licznych zalet jest w końcu to, że są słodzone tylko miodem 🙂

Ps2. Pierniczki po upieczeniu są miękkie, a potem dość szybko twardnieją (jak to zwykle mają w zwyczaju pierniczki). Muszą trochę poleżakować w metalowej puszce lub słoiku, by zmiękły. A niecierpliwym polecam maczanie twardych pierniczków w gorącej (np. imbirowej) herbacie 🙂

Kasza gryczana z bakłażanem, pomidorem i pesto

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 522,2 kcal, białko: 13,7 g, tłuszcz: 22,8 g, węglowodany: 65 g

2 porcje:

  • kasza gryczana 150 g
  • nieduży bakłażan
  • duży pomidor
  • łyżka oleju rzepakowego
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka miodu
  • przyprawy: sól, pieprz, curry, kumin, garam masala, za’atar
  • łyżka ziaren słonecznika
  • łyżka orzechów laskowych
  • 2 łyżeczki czerwonego pesto
  • listki mięty do dekoracji

Kaszę ugotować na sypko w lekko osolonej wodzie.

Bakłażana pokroić w kostkę i posolić obficie solą. Pozostawić na 30 min. (a wersji dla niecierpliwych: 10 min. :-)), a następnie opłukać pod bieżącą wodą i osuszyć ręcznikiem papierowym.

Na patelni rozgrzać olej i oliwę, wrzucić bakłażana, smażyć 1-2 min. Podlać odrobiną wody i dusić pod przykryciem, aż bakłażan będzie miękki.

Pomidora sparzyć, obrać i pokroić w kostkę, dodać do bakłażana wraz z przyprawami i miodem. Dusić pod przykryciem 3-4 min. Wymieszać z ziarnami słonecznika i orzechami.

Każdą porcję podawać z kaszą i łyżeczką pesto. Udekorować listkami mięty.

Kolorowa tarta z porzeczkami i M&M’s

Spód:

  • 250 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
  • 150 g schłodzonego masła
  • szczypta soli
  • 3 łyżki cukru
  • 1 jajko

dodatkowo: masło do wysmarowania formy, sucha fasola lub cząstki jabłka do obciążenia ciasta w trakcie pieczenia

Masa kajmakowa:

  • 250 g słodzonego mleka skondensowanego z puszki
  • pełna łyżka płynnego miodu (ok. 15 g)
  • 2 pełne łyżki masła (ok. 30 g)

Dekoracja:

  • po garstce porzeczek czerwonych, czarnych i białych
  • garstka kolorowych draży (np. M&M’s)

Spód: Formę do tarty wysmarować grubo masłem. Mąkę przesiać do miski, wymieszać z solą i cukrem. Dodać pokrojone w kosteczkę masło i rozcierać palcami, aż powstaną drobne okruchy ciasta. Wbić jajko i zagnieść ciasto. Gładką kulę ciasta owinąć folią i spłaszczyć ręką na placek. Włożyć na 1 h do lodówki.

Następnie rozwałkować ciasto na cienki placek (najlepiej na papierze do pieczenia oprószonym mąką) i przenieść do formy. Z nadmiaru ciasta można wykroić ciasteczka (ja zrobiłam po prostu grubsze boki tarty, ale uważam, że lepsze są cieńsze). Przykryć ciasto folią aluminiową i obciążyć np. fasolą lub kawałkami jabłka (ta druga opcja jest rewelacyjna, bo potem można zjeść pyszne pieczone jabłko :-)).

Piekarnik nagrzać do 190°C, a na czas rozgrzewania włożyć formę z ciastem do lodówki. Gdy temperatura w piekarniku osiągnie 190°C, włożyć ciasto i piec 15 min. Po tym czasie zdjąć folię z obciążeniem i piec kolejne 15 min. (lub troszkę dłużej – tak, by ciasto ładnie się zarumieniło).

W czasie pieczenia przygotować masę kajmakową: Do rondelka z grubym dnem wlać słodzone mleko skondensowane, dodać masło i miód. Gotować na małym ogniu 10-15 min. mieszając co chwila.

Masę wylać na upieczone ciasto, udekorować owocami i kolorowymi drażami. Przed pokrojeniem odstawić do ostygnięcia.

Można oczywiście użyć dowolnych owoców, ale mi bardzo pasował ten kontrast bardzo słodkiej masy kajmakowych i kwaśnych porzeczek.

W powyższym przepisie wykorzystałam elementy z dwóch przepisów z Kwestii Smaku:

Tarta z malinami

Mazurek kajmakowy

Sałatka z rukolą, mozzarellą, pomidorami i oliwkami

  • Wartość odżywcza:
  • 466,9 kcal, białko: 7,9 g, tłuszcz: 38,3 g, węglowodany: 27,4 g

  • 4 garście rukoli
  • 3 pomidory
  • mozzarella (użyłam w małych kuleczkach, w sumie 125 g)
  • łyżka pestek dyni uprażonych na suchej patelni
  • kilkanaście oliwek
  • sos: 3 łyżki oliwy, łyżka sosu sojowego, łyżka octu balsamicznego, łyżeczka miodu, pieprz, oregano

Wymieszać składniki sosu.

Liście rukoli porwać i ułożyć na talerzu. Na sałacie ułożyć pomidory (o tej porze roku preferuję obrane) pokrojone w kliny, kawałki mozzarelli i oliwki. Polać sosem, posypać pestkami.

Sałatka z cukinią, ciecierzycą i mozzarellą

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 2 porcje):
  • 361 kcal, białko: 19,3 g, tłuszcz: 21,9 g, węglowodany: 22,6 g

2 porcje (większe niż na zdjęciu :-)):

  • cukinia
  • łyżeczka oleju rzepakowego
  • puszka ciecierzycy
  • mozzarella (ja użyłam akurat takiej w postaci malutkich kuleczek, w sumie 125 g)
  • 1/2 małej cebuli czerwonej
  • sos: łyżka oliwy, po łyżeczce octu balsamicznego i sosu sojowego, 1/2 łyżeczki miodu, przyprawy (użyłam pieprzu, za’ataru i kuminu), ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
  • świeża mięta

Cukinię pokroić w plasterki (ja wcześniej ją obrałam, bo miała nieładną skórkę) i usmażyć z obu stron na patelni. Cebulę pokroić w piórka i zblanszować (zalać wrzątkiem na 1-2 min.). Wymieszać składniki sosu. Miętę posiekać. Wymieszać wszystkie składniki sałatki.