Zupa kalafiorowa – pyyyyszna!

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 6 porcji):
  • 174,6 kcal, białko: 13,4 g, tłuszcz: 5,7 g, węglowodany: 16,2 g

Przepis znalazłam tutaj i trochę zmodyfikowałam.

Zupa kalafiorowa6 porcji:

  • marchewka
  • korzeń pietruszki
  • cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • kawałek pora (białe i jasnozielone części)
  • 8-10 małych młodych ziemniaków
  • nieduży kalafior
  • natka pietruszki
  • łyżka oleju rzepakowego
  • 300 g drobiowego mięsa mielonego (dobrej jakości!)
  • przyprawy: sól, pieprz, kumin, curry

Pietruszkę i marchewkę obrać, pokroić w plasterki. Wrzucić do garnka, razem z porem, nieobranymi ząbkami czosnku i listkami natki pietruszki. Dodać kumin i curry, zalać 1,5 l wody. Zagotować i gotować pod przykryciem ok. 20 min.

W międzyczasie przygotować pozostałe składniki:

Kalafiora podzielić na małe różyczki. Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i zalać zimną wodą (by nie ściemniały). Cebulę obrać i drobno posiekać.

Na dużej patelni rozgrzać olej i zeszklić cebulę. Dodać curry i kumin, zamieszać i po chwili dodać mięso. Doprawić solą i pieprzem.

Z wywaru jarzynowego wyłowić pora i ząbki czosnku. Do wywaru dodać mięso, kalafiora i ziemniaki (bez wody, którą były zalane). Zagotować, a następnie gotować ok. 20 min. na małym ogniu.

Każdą porcję posypać świeżą natką pietruszki. Można dodatkowo zabielić jogurtem naturalnym.

Całą zupę ugotowałam z pysznych, młodych warzyw. Dawno nie jadłam tak pysznej zupy kalafiorowej!

Naleśniki z mąki jaglanej

  • Wartość odżywcza 1 naleśnika (bez nadzienia):
  • 60 kcal, białko: 2,4 g, tłuszcz: 2,7 g, węglowodany: 6,8 g

Naleśniki z mąki jaglanej15 naleśników (smażonych na patelni o średnicy 15 cm):

  • szklanka mąki jaglanej (ok. 130 g)
  • 2 jajka
  • szklanka mleka (250 ml)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

Zmiksować w misce mąkę, jajka i mleko i odstawić masę na 20 min.

Po tym czasie dodać olej i wymieszać.

Rozgrzać patelnię i smażyć naleśniki z obu stron (na suchej patelni, już bez dodatkowego tłuszczu).

Naleśniki – jak na bezglutenowe – zadziwiająco dobrze się smażą! Idealne proporcje składników! Wychodzą bardzo jasne, delikatne.

W smaku mają tę charakterystyczną dla kaszy jaglanej goryczkę, ale po wypełnieniu nadzieniem jej nie czuć. Ja podałam te naleśniki z powidłami śliwkowymi i polałam olejem z pestek dyni.

Przepis (lekko zmodyfikowany) pochodzi stąd.