Śliwki pieczone pod kruszonką z płatków owsianych

  • Wartość odżywcza 1 porcji:
  • 172,7 kcal, białko: 3,6 g, tłuszcz: 9 g, węglowodany: 18,6 g

sliwki-z-kruszonka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

5 porcji:

  • 0,5 kg słodkich śliwek (można zastąpić innymi owocami, np. jabłkami/gruszkami, na zdjęciu widać maliny – dosypałam ich trochę do śliwek, ale przez to deser zrobił się bardziej kwaśny)
  • 6 łyżek (60 g) płatków owsianych zwykłych
  • łyżka (10 g) płatków migdałowych
  • łyżka (10 g) wiórków kokosowych
  • cynamon
  • 20 g oleju kokosowego (można zastąpić masłem, najlepiej klarowanym)
  • 5 łyżek jogurtu naturalnego
  • 5 płaskich łyżeczek startej gorzkiej czekolady (13 g)

Śliwki przekroić na połówki, pozbawić pestek, umieścić w naczyniu żaroodpornym. Płatki owsiane zmiksować* (używam blendera z rozdrabniaczem) z płatkami migdałowymi, wiórkami kokosowymi, cynamonem i olejem kokosowym. Mieszanką posypać śliwki i piec 20-30 min. w 180°C.

Propozycja podania: owoce wraz z kruszonką przełożyć do szklanek, polać jogurtem i posypać gorzką czekoladą.

*można użyć płatków owsianych błyskawicznych i wtedy nie trzeba miksować, wystarczy wymieszać składniki kruszonki.

To danie można dowolnie modyfikować, by uzyskać jego pożądane cechy, jak np. danie bezglutenowe – gdy użyjemy bezglutenowych płatków owsianych, danie bezmleczne – gdy pominiemy jogurt, danie bez dodatku cukru – gdy zamiast gorzką czekoladą posypiemy deser np. gorzkim kakao. Albo jak ktoś woli – może danie dosłodzić lub śliwki wymieszać z suszonymi owocami – wtedy deser będzie słodszy.sliwki-z-kruszonka2

Wegańskie ciasto kakaowo-czekoladowe

  • Wartość odżywcza całego ciasta:
  • 1779,3 kcal, białko: 26,1 g, tłuszcz: 81,4 g, węglowodany: 234,7 g

Wegańskie ciasto kakaowo-czekoladoweSuche składniki:

  • ok. 200 g mąki pszennej (1,5 szklanki, patrz: Przelicznik)
  • 60-70 g brązowego cukru nierafinowanego
  • 3 łyżki kakao (ok. 15 g)
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady startej na tarce (użyłam czekolady z kawałkami pomarańczy)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli

Mokre składniki:

  • 6 łyżek oleju rzepakowego
  • łyżka octu
  • szklanka zimnej wody (dałam około 240 ml)

W jednej misce wymieszać suche składniki, w drugiej mokre. Wlać mokre składniki do suchych i wymieszać trzepaczką.

Masę wylać do podłużnej formy (użyłam takiej o wymiarach 19,5 x 9,5 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 30 min. w 180°C.

Ciasto jest intensywne w smaku, wilgotne w środku i smaczne. Polecam – zwłaszcza dla wielbicieli gorzkiej czekolady.Wegańskie ciasto kakaowo-czekoladowe2

Przepis (zmodyfikowany) pochodzi stąd.

Rogaliki francuskie

  • 1 op.chłodzonego ciasta francuskiego 275 g
  • 6 łyżeczek dżemu/powideł/konfitury o dowolnym smaku
  • 12 kostek ulubionej czekolady

12 rogalików:

Piekarnik nagrzać do 220°C.

Ciasto francuskie rozwinąć i pokroić na 6 dużych równych kwadratów. Każdy kwadrat przekroić wzdłuż przekątnej – tak, by w sumie uzyskać 12 trójkątów.

Na środku najdłuższego boku sześciu trójkątów ułożyć po 2 kostki czekolady (posiekane na mniejsze kawałki). Zawinąć zaczynając od najdłuższego boku, a kończąc na przeciwległym wierzchołku trójkąta. Końce ruloniku zawinąć do środka.

Podobnie postąpić z pozostałymi sześcioma trójkątami, tylko zamiast czekolady nakładać po łyżce dżemu.

Rogaliki ułożyć na blasze wyłożonej pergaminem i piec ok. 10 min. w 220°C (uważnie obserwować, by ich nie spalić!).

Ciasto czekoladowe z gruszką

  • Wartość odżywcza całego ciasta:
  • 2560 kcal, białko: 43,7 g, tłuszcz: 149,5 g, węglowodany: 250,8 g

  • 120 g masła
  • 8 łyżek brązowego cukru nierafinowanego (ok. 80 g)
  • 3 jajka
  • 10 łyżek mąki (ok. 100 g)
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 czubate łyżki prawdziwego gorzkiego kakao
  • tabliczka gorzkiej czekolady, min. 70% kakao (100 g)
  • 2-3 gruszki
  • + dodatkowo: 2 łyżki brązowego cukru nierafinowanego

Czekoladę pokroić drobno.

Gruszki obrać i pokroić w kostkę lub w kliny.

 

 

 

Masło utrzeć z cukrem. Cały czas ubijając, dodawać po kolei jajka. Następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i kakao. Wymieszać z czekoladą.

Ciasto przełożyć do okrągłej formy z odpinaną obręczą (odpowiednia będzie średnica od 20 do 23 cm). Na wierzchu ułożyć gruszki i posypać 2 łyżkami cukru (przyznaję, że ja o tym zapomniałam :-p). Piec 45 min. w 180°C.

Przepis dostałam od koleżanki z pracy. Wyszukałam w internecie wg nazwy przepisu i znalazłam jego źródło tutaj.

Pralinki czekoladowe

  • Wartość odżywcza 1 białej pralinki kokosowej:
  • 82,5 kcal, białko: 1,1 g, tłuszcz: 6 g, węglowodany: 6 g
  • Wartość odżywcza 1 czarnej pralinki herbacianej:
  • 88,7 kcal, białko: 1,3 g, tłuszcz: 5,7 g, węglowodany: 7,7 g

Białe pralinki kokosowe (około 20 sztuk):

  • 2 białe czekolady (200 g)
  • 1/4 szklanki śmietanki kremówki (ok. 60 g)
  • garść wiórków kokosowych
  • garść orzechów laskowych (ok. 20-25 sztuk)

Śmietankę zagrzać w rondelku z grubym dnem. Wrzucić kostki czekolady i mieszać, aż czekolada się rozpuści i utworzy jednolitą masę ze śmietanką. Przełożyć do dwóch miseczek, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki (najlepiej na cały dzień lub całą noc, minimum na 4 h – ewentualnie można przyspieszyć ten proces wkładając masę do zamrażalnika).

Aby pozbawić orzechy skórki i nadać im głębszego smaku: wstawić je (np. w formie do pieczenia) do nagrzanego piekarnika  (np. 190°C) i prażyć 3-4 min. (zaglądać do nich, by się nie spaliły; wyjąć, gdy skórka zacznie odchodzić). Wystudzić i zdjąć z nich skórkę.

Zastygłą masę wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką porcję masy i formować kuleczki, do każdej wkładając orzecha laskowego bez skórki. Wszystkie kuleczki obtoczyć w wiórkach kokosowych, najlepiej umieścić w małych papilotkach i wstawić do lodówki.

Czarne pralinki herbaciane (ok. 10 sztuk):

  • biała czekolada (100 g)
  • 30 g śmietanki kremówki
  • 1/2 gorzkiej lub mlecznej czekolady (50 g)
  • pół łyżeczki herbaty japońskiej matcha

Śmietankę zagotować w rondelku z grubym dnem. Wsypać herbatę matcha i dokładnie wymieszać. Wrzucić kostki białej czekolady i mieszać, aż czekolada się rozpuści i utworzy jednolitą masę ze śmietanką. Przełożyć do miseczki, przykryć folią spożywczą i wstawić do lodówki (najlepiej na cały dzień lub całą noc – patrz: wyżej).

Gorzką lub mleczną czekoladę rozpuścić w garnku z grubym dnem lub w kąpieli wodnej. Zastygłą masę z białej czekolady wyjąć z lodówki, nabierać łyżeczką porcję masy i formować kuleczki.Obtaczać kuleczki w ciemnej czekoladzie i umieszczać je na papierze do pieczenia. Zostawić do zastygnięcia w chłodnym miejscu (np. w lodówce). Gotowe kuleczki obsypać delikatnie herbatą matcha.

Jeśli po obtoczeniu kulek zostanie trochę rozpuszczonej czekolady można z niej utworzyć wzory lub napisy (na papierze do pieczenia), które mogą być elementem prezentu lub dekoracją innych wypieków.

Takie pralinki to świetny pomysł na smaczny i efektowny prezent 🙂

Inspiracje do tego przepisu znajdują się tu i tu.

Tort marchewkowy

  • Wartość odżywcza 1 porcji (całość = 15 porcji):
  • 367,9kcal, białko: 4,8 g, tłuszcz: 26,4 g, węglowodany: 28,3 g

Nie lubię tortów. Najczęściej są zbyt tłuste, zbyt kremowe, zbyt mdłe. Ten tort okazał się dla mnie prawdziwym zaskoczeniem. Był przepyszny! Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie ostatniemu kawałkowi 🙂 Tort jest lekki i rewelacyjny w smaku!

Ciasto:

„Miska” nr 1:

  • 200 g drobno startej marchewki (4 nieduże sztuki)
  • 50 g posiekanych orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni
  • 70-90 g drobno pokrojonego ananasa z puszki (zużyłam 3 plasterki)
  • 50 g wiórków kokosowych

„Miska” nr 2:

  • 200 g mąki pszennej
  • po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

„Miska” nr 3:

  • 2 jaja
  • 100 g brązowego cukru
  • 150 ml oleju rzepakowego

Polewa:

  • 100-120 g cukru pudru
  • 400 g kremowego serka, np. Twój Smak
  • 100 g masła

Polewa: W misce zmiksować serek z masłem. Dodawać partiami cukier, cały czas miksując. Wstawić do lodówki (najlepiej pod przykryciem – np. z folii spożywczej).

Wymieszać w osobnych miskach składniki „miski” nr 1 i „miski” nr 2.

„Miska” nr 3: jajka ubić mikserem (do podwojenia objętości), dodać cukier i ubijać, aż gładko połączy się z jajami. Cały czas miksują dodawać cienkim strumieniem olej. Do powstałej masy dodać wymieszane składniki z „miski” nr 1 i wymieszać. Następnie dodać składniki z „miski” nr 2 i delikatnie wymieszać.

Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia (ja nałożyłam papier na dno tortownicy, i na papierze zamknęłam obręcz – tak, by papier wystał z tortownicy na zewnątrz, a boki wysmarowałam olejem). Wyłożyć masą tortownicę i piec 1 h w 150°C.

Gdy ciasto wystygnie (najlepiej po kilku godzinach od wyjęcia z piekarnika) delikatnie odpiąć boki formy i przekroić ciasto w poprzek na pół. Spód posmarować polewą (1/3 ilości). Przykryć górną częścią ciasta i wysmarować górę i boki tortu resztą polewy. Najlepiej nałożyć całą polewę na górę ciasta i szpatułką lub łyżką delikatnie rozsmarować krem po całości.

Kilka uwag odnośnie zdobienia tortów: jest wiele wspaniałych przepisów, dzięki którym tort może wyglądać efektownie – można użyć gotowej kolorowej polewy, masy marcepanowej, masy cukrowej, kolorowych posypek itp., itd. Jednak choć tort wygląda wtedy naprawdę efektownie – według mnie jest przesłodzony i niezjadliwy. Mój tort może nie zachwyca wyglądem, ale smakiem z pewnością przebija całą masę pięknych tortów! 🙂

Ozdoba tortu:

Tort można ozdobić dowolnymi owocami, dowolną posypką lub orzechami. Można też wykonać ozdoby wg poniższych przepisów:

Napisy z czekolady:

Kilka kostek czekolady gorzkiej rozpuścić w rondelku z łyżką masła. Kartę papieru zawinąć w rożek, pozostawiając niewielki otwór i spiąć, np. przy użyciu zszywacza. Nałożyć czekoladę do środka i na papier do pieczenia ułożony na płaskiej powierzchni wyciskać napisy (lub inne wzory). Wstawić do lodówki do zastygnięcia (na kilka godzin), a następnie delikatnie odkleić czekoladowe wzory od papieru.

Ciasteczka bezowe:

Nie wyszły mi idealne bezy, tylko bezy błyskawiczne – niesamowicie smaczne, ale nie przypominające klasycznych idealnych niepopękanych bez. Dwa białka ubiłam na sztywną pianę, dodałam łyżeczkę soku z cytryny i 125 g cukru pudru (stopniowo dodając po łyżce cukru, stale miksując). Ach! Przydałaby się też szczypta soli, o której być może zapomniałam :-p Włożyłam masę do szprycy i formowałam beziki, wyciskając je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekłam ok. 35 min. w 140°C. Najlepiej zostawić w zamkniętym wyłączonym piekarniku na kilka godzin. Wyszło ok. 20 sztuk.

Porządne bezy wymagają obchodzenia się nimi dosłownie – jak z jajkiem. Odpowiednia temperatura białek, odpowiedni czas ubijania – potrafi to skutecznie zniechęcić do zabierania się za te wypieki. Tym bezom nie poświęciłam zbyt dużo czasu i specjalnej uwagi, a w smaku wyszły przepyszne – miękkie w środku, kruche na zewnątrz.

Bardzo dziękuję autorkom blogów, które zainspirowały mnie do zrobienia tego tortu:

ciasto marchewkowe – Kwestia Smaku

bezy – Moje Wypieki

Pancakes czekoladowe

Po natknięciu się na ten przepis, nabrałam ochoty na pancakes czekoladowe. Na początku zabrałam się za ich robienie zgodnie z podanym przepisem, ale w czasie mieszania składników doszłam do wniosku, że zrobię po swojemu 😛 Użyłam:

  • razowej mąki żytniej
  • razowej mąki orkiszowej
  • mąki luksusowej typ 650
  • maślanki
  • 1 jajka
  • łyżki rozpuszczonego masła
  • 2 łyżek prawdziwego gorzkiego kakao
  • 2 łyżek cukru brązowego nierafinowanego
  • aromatu migdałowego
  • łyżeczki proszku do pieczenia

Ilości (i tym samym wartości odżywczej) niestety nie podam, bo to była czysta spontaniczna improwizacja bez odważania składników – czyli mój ulubiony sposób pichcenia w kuchni 🙂

Wszystkie składniki należy zmiksować. Ciasto może mieć konsystencję od gęstej śmietany do budyniu (moje było raczej przypominające konsystencję budyniu). Smażyłam placki na suchej patelni z obu stron. Z gotowych placków foremkami do ciasteczek powycinałam serca. Polałam sosem malinowym z tego przepisu. Przystroiłam listkami mięty.Mimo że podany przeze mnie przepis jest niekonkretny (bez dokładnych ilości), to mam nadzieję, że zachęci to kogoś do improwizowania w kuchni. Często w ten sposób odkrywa się nowe, fajne przepisy.

A tych, którzy nie czują się jeszcze pewnie w kuchni odsyłam na stronę, z której zaczerpnęłam inspirację – klik! – tam można znaleźć konkretnie podane ilości i apetyczne zdjęcia 🙂

Czekoladowe ciasteczka owsiane

  • Wartość odżywcza 1 (słownie: jednego) ciasteczka:
  • 82 kcal, białko: 2,3 g, tłuszcz: 3,6 g, węglowodany: 9,3 g

W lodówce po upieczeniu poprzednich wypieków zostały mi 2 białka. Postanowiłam je wykorzystać. A ponieważ białka + płatki owsiane + to, co przyjdzie do głowy = idealne połączenie… Wyszły przepyszne ciasteczka owsiane (sztuk 20)!

  • 2 białka
  • 1 jajo
  • 2 pełne łyżki rozpuszczonego masła (ok. 25 g)
  • czubata łyżka prawdziwego gorzkiego kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • cukier – ilość wedle uznania (ja użyłam ok. 60-70 g brązowego)
  • płatki owsiane – do zagęszczenia masy (użyłam ok. 200 g)
  • wiórki kokosowe (użyłam ok. 50 g)

+ bułka tarta do podsypania blachy

Białka, jajo, płynne masło, kakao, proszek do pieczenia i cukier zmiksować. Dodawać stopniowo płatki owsiane i wiórki kokosowe (i ewentualnie inne używane składniki, np. orzechy, rodzynki itp. Inspirację może dać ten przepis) i łyżką mieszać masę. Dodać tyle „stałych” składników, by masa miała konsystencję nadającą się do wyłożenia na blachę (nie może być zbyt rzadka, żeby się nie rozpłynęła ani zbyt gęsta, bo płatki nie będą miały wystarczającej ilości „spoiwa”).

Blachę do pieczenia wyłożyć pergaminem i posypać bułką tartą. Wykładać łyżką masę, formując zgrabne ciasteczka. Piec ok. 13 min. w 180°C.

Wersji tego przepisu może być mnóstwo, to jest właściwie mój własny pomysł na połączenie tych trzech przepisów:

Ciasteczka czekoladowe z bitą śmietaną

  • 2 jajka
  • 3 łyżki cukru (użyłam brązowego nierafinowanego)
  • 6 łyżek mąki (ok. 60 g)
  • 1,5 łyżki prawdziwego kakao (ok. 10 g)
  • powidła śliwkowe (lub inne powidła albo dowolny dżem)
  • 4 czubate łyżki ubitej śmietany kremówki 30 %
  • cukier puder do posypania

Piekarnik nagrzać do 220°C. Dwie blachy wyłożyć pergaminem.

W misce ubić mikserem jajka z cukrem na puszystą masę.

Przesiać mąkę z kakao i stopniowo (po łyżce) dodawać do masy jajecznej, delikatnie i powoli mieszając, aż masa będzie jednolita.

Wykładać masę po łyżce na pergamin (tak, by utworzyły się owalne placki). Zachować odstępy pomiędzy plackami, aby się nie posklejały. Mi wyszło 8 sztuk, w tym 2 większe.

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 6 min. (tak, by masa nie była już płynna, a jednocześnie, by się nie spaliła!)

Po wystygnięciu placków ostrożnie odkleić je od pergaminu. Dobrać placki o zbliżonych rozmiarach w pary. Na każdym placku rozsmarować powidła (najlepiej od tej strony, która przylegała do pergaminu).

Następnie na jednym placku z każdej pary wycisnąć z rękawa cukierniczego bitą śmietanę. (ew. po prostu nałożyć łyżką). Drugi placek z pary ułożyć na bitej śmietanie, tworząc „kanapkę”. Wierzch każdej słodkiej kanapki posypać cukrem pudrem.

Rewelacyjny i błyyyyskawiczny deser!Przepis (zmodyfikowany) pochodzi z książki „Czekolada. Łatwe i przepyszne przepisy krok po kroku”

Murzynek

Murzynek to ciasto, które kojarzy mi się z dzieciństwem. Moja mama piekła najlepszego murzynka pod słońcem! Stwierdziłam, że teraz kolej na moją wersję 🙂

  • 250 g masła (można użyć margaryny)
  • szklanka cukru (użyłam drobnego do wypieków, patrz: Przelicznik)
  • 4 łyżki mleka 1,5-2%
  • 5 łyżeczek kakao
  • 4 jajka – oddzielnie żółtka i białka
  • 1,5 szklanki mąki pszennej (patrz: Przelicznik)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • opcjonalnie: rodzynki/wiórki kokosowe
  • olej lub inny tłuszcz do wysmarowania formy

Masło rozpuścić w rondelku. Dodać cukier i mieszać, aż się trochę rozpuści. Dodać mleko i kakao. Mieszać (cały czas podgrzewając), aż składniki ładnie się połączą. Zestawić z ognia.

Białka ubić na sztywną pianę. Dodać żółtka, mąkę, proszek do pieczenia i przestudzoną masę kakaową (część zostawić na polewę).

Formę* wysmarować olejem, wylać równomiernie ciasto. Piec około 25 min. w 200°C (czas pieczenia zależy od wielkości formy; gdy wierzch ciasta się upiecze, można sprawdzić czy środek ciasta jest upieczony poprzez włożenie patyczka w ciasto – patyczek powinien być suchy).

Ciasto polać polewą (jeśli już zdążyła zastygnąć można ją ponownie podgrzać przed polaniem).

* Chociaż typową formą do murzynka jest forma podłużna, ja jednak piekłam w wysokiej okrągłej formie do tarty (średnica = 22 cm). Murzynek ten pełnił funkcję tortu z okazji urodzin mojego brata 🙂 A ponieważ brat uwielbia rodzynki, na ciasto polane polewą rozrzuciłam sporą ich garść 🙂 Chyba nie muszę dodawać, że było przeeepyszne…? 😉Przepis znalazłam tu.