Muffiny bananowo-orzechowe z mąką kokosową

  • Wartość odżywcza 1 sztuki:
  • 79,1 kcal, białko: 3,3 g, tłuszcz: 4,5 g, węglowodany: 6,1 g

muffiny-bananowo-orzechowe-z-maka-kokosowa-dietaewy9 małych sztuk:

  • 2 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
  • 2 banany
  • 2 łyżki masła orzechowego dobrej jakości (najlepiej z kawałkami orzechów)
  • 2 łyżki mąki kokosowej
  • olej kokosowy do wysmarowania foremek (5 g)

Białka ubić na sztywną pianę. Banany zmiksować blenderem z żółtkami, masłem orzechowym i mąką kokosową. Dodać pianę z białek i deliktatnie wymieszać łyżką. Nakładać po 2 łyżki do foremek na muffiny wysmarowanych olejem kokosowym. Piec ok. 25 min. w 180°C.

Za przepis* dziękuję swojemu pacjentowi, a za mąkę kokosową i foremki do muffinek dziękuję kochanej S.S. 🙂

*Oryginalna wersja przepisu znajduje się w książceTreat Yourself Awesome, autor: Ewelina Posiadała

Muffinki czekoladowe ze słonecznikiem

  • Wartość odżywcza 1 muffina:
  • 181,2 kcal, białko: 4 g, tłuszcz: 10 g, węglowodany: 18,9 g

Pyszne, nienarzucające się słodkością muffiny!

14 muffinów:

Suche składniki:

  • mąka pszenna 250 g
  • 60 g brązowego cukru nierafinowanego
  • 3 łyżki kakao
  • łyżeczka proszku do pieczenia

Mokre składniki:

  • szklanka mleka 250 ml
  • 1/2 szklanki oleju rzepakowego (ok. 110 g)
  • 2 jajka

Dodatkowo:

  • 2-3 łyżeczki brązowego cukru nierafinowanego
  • 2 łyżki ziaren słonecznika

W jednej misce wymieszać mąkę z cukrem, kakao i proszkiem do pieczenia.

W drugiej misce wymieszać mleko z olejem i jajkami.

Wlać mokre składniki do suchych, wymieszać do połączenia się składników.

Masą wypełnić foremki do muffinek wyłożone papilotkami. Każdą porcję posypać odrobiną cukru i odrobiną ziaren słonecznika.

Piec 20 min. w 200°C.

Przepis (zmodyfikowany) pochodzi stąd.

Babeczki z kremem

Znalazłam kiedyś gdzieś ten przepis na ciasto (akurat dotyczył kruchych ciasteczek) i stosuję go we wszystkich możliwych wersjach, bo jest po prostu genialny! Przygotowuje się go w 5 minut i ZAWSZE wychodzi idealnie!

Ciasto:

  • 250 g mąki
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 150 g masła
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • torebka cukru waniliowego

Masa:

  • 150 g sera mascarpone
  • 3 łyżki śmietany 22%
  • 3 łyżki miodu
  • ziarenka wyskrobane z laski wanilii

+ ziarenka z granatu

Masło posiekać z przesianą mąką. Dodać cukier puder, cukier waniliowy, sól, żółtka i zagnieść ciasto (jak to bywa z kruchymi ciastami – na początku wydaje się, że połączenie się wszystkich składników jest niemożliwe, ale jak tylko masło dostanie trochę ciepła od dłoni, ciasto od razu staje się idealnie plastyczne). Z ciasta uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć na godzinę do lodówki (czasem pomijam ten etap, albo wkładam ciasto na krócej do lodówki, ale szczerze przyznam, że ten etap bardzo ułatwia dalszą pracę z tym miękkim ciastem). Przy tego rodzaju cieście nie ma sensu bawić się w rozwałkowywanie, wycinanie kółek i wykładanie nimi foremek – ciasto jest jak plastelina. Lepiej uformować kulki i wykleić nimi wnętrze metalowych foremek. Piec do zrumienienia (ok. 10 min.) w 180°C.

Masa: Mascarpone zmiksować ze śmietaną, miodem i ziarenkami wanilii. Masę schładzać w lodówce. Masa musi być gęsta, dodatek śmietany ma jedynie nieco rozrzedzić gęsty ser mascarpone.

Na upieczone i ostudzone ciasteczka wykładać (łyżką lub rękawem cukierniczym) kremową masę, na wierzchu ułożyć ziarenka granatu (a w sezonie letnim – truskawki, maliny, borówki lub jeżyny).

Z podanych ilości wyszło 18 babeczek.